pilkanozna

Dla jednych świąteczny początek maja to okazja do odpoczynku, a dla drugich to czas wytężonej pracy na boisku. 1. maja o ligowe punkty walczyły m.in. IV-ligowe drużyny – wśród nich KS Olkusz. Niestety spotkania z Orłem Piaski Wielkie podopieczni Romana Madeja nie zaliczą do udanych. Rywale odnieśli na Czarnej Górze pewny triumf, aplikując gospodarzom cztery bramki.

IV liga:

KS Olkusz – Orzeł Piaski Wielkie 1:4 (1:2)
Jesienią w Krakowie to olkuszanie sięgnęli po trzy punkty, przełamując ówczesną niemoc. Teraz gdy role w tabeli nieco się odwróciły, to Orzeł wziął rewanż. Bohaterem gości bezsprzecznie został Kozieł, który we wtorek skompletował hattricka. Ekipa z dzielnicy Piaski Wielkie zaraz po upływie pierwszego kwadransa prowadziła już 2:0. Niedługo przed przerwą nadzieję w serca miejscowych wlał Pope, ale zaraz po zmianie stron przyjezdni ponownie zadali bolesny cios. Gdy w 60. minucie wspomniany Kozieł cieszył się z trzeciego trafienia stało się jasne, że KS w tym meczu już nic nie ugra.

Klasa Okręgowa:

ZIELEŃCZANKA Zielonki – PRZEMSZA Klucze 2:2 (1:1)
Piłkarze z Klucz po trzech zwycięstwach z rzędu, tym razem muszą zadowolić się jednym punktem. W Zielonkach co prawda po strzale Majcherkiewicza to Przemsza objęła prowadzenie, lecz gospodarze szybko wyrównali, a w drugiej części zdobyli także drugiego gola. W tej sytuacji to goście zmuszeni byli gonić wynik. Zadanie udało się wykonać za sprawą rzutu karnego. Majcherkiewicz z jedenastu metrów myli się bardzo rzadko…

PRĄDNICZANKA Kraków – BOLESŁAW Bukowno 2:1 (0:1)
Bukownianie mają czego żałować, bowiem w Krakowie długo prowadzili, a mimo to ze sztucznej murawy Nadwiślanu zeszli z pustymi rękami. W jednej z pierwszych akcji meczu piłkę do bramki posłał Krzywdziński, co ewidentnie zaskoczyło zespół z Prądnika Czerwonego. Miejscowi rozkręcali się powoli, a decydujący szturm na bramkę Muchy przeprowadzili w ostatniej fazie spotkania. Na przestrzeni czterech minut najpierw Paszkiewicz, a później Pępkowski sprawili, że podopieczni Artura Szczypciaka wrócili do domów w posępnych humorach.

GRĘBAŁOWIANKA Kraków – PILICZANKA Pilica 2:1 (1:0)
Bliscy urwania choćby punktu faworytowi byli również gracze Piliczanki, którzy po golu Jajkiewicza z początku drugiej połowy niemal do 90. minuty utrzymywali bramkowy remis. Słowo „niemal” jest tutaj kluczowe, bowiem właśnie tuż przed upływem regulaminowego czasu gry gospodarze wywalczyli korner. Piłkę bezpośrednio z narożnika boiska do siatki skierował Krawczyk, zapewniając krakowianom trzy oczka.

PRZEBÓJ Wolbrom – SŁOMNICZANKA Słomniki 0:3 (0:0)
Po pierwszej połowie wydawało się, że wolbromianie kosztem jednego z faworytów rozgrywek będą w stanie zgarnąć choćby punkt. Niestety w drugiej części dominacja gości ze Słomnik była już spora, choć gol otwierający wynik meczu padł w pechowych dla Przeboju okolicznościach. Piłkę do własnej siatki skierował bowiem Łaskawiec. Stracona bramka podłamała gospodarzy, którzy dali się trafić jeszcze dwa razy.

BIBICZANKA Bibice – SPÓJNIA Osiek-Zimnodół 2:1 (0:0)
Sytuacja w tabeli Spójni robi się coraz trudniejsza. Zespół Krzysztofa Ducha przegrał na boisku beniaminka z Bibic i nad strefą spadkową ma już tylko trzy punkty przewagi. Wszystkie gole padły w drugiej połowie. Najpierw dwukrotnie trafili miejscowi, a honor osieczan w końcówce z rzutu karnego uratował Niemczyk.

STRAŻAK Przybysławice – SOKÓŁ Kocmyrzów 5:1 (3:0)
Jesienią takie rozstrzygnięcie zakrawałoby na megasensację. Minęło jednak kilka miesięcy i ten wynik już tak bardzo nie dziwi. Strażak wiosną gra o niebo lepiej niż w pierwszej części sezonu, natomiast kocmyrzowianie z drużyny walczącej o awans stali się dostarczycielami punktów. W Wielkanocy, gdzie mecze w roli gospodarza rozgrywa beniaminek z Przybysławic już do przerwy było wiadome, kto zgarnie pełną pulę. Klasycznego hattricka skompletował Dyrda, a po zmianie stron listę strzelców uzupełnili Owczarski z Szychem.

NOWA Proszowianka Proszowice – ORZEŁ Iwanowice 3:2 (1:1)

Czołówka tabeli:

1. Słomniczanka Słomniki    19   41   42:18 
2. Orzeł Iwanowice  20  39  29:15
3. Nowa Proszowianka  19  36  42:24
4. Przemsza Klucze  20  36  31:24
5. Grębałowianka Kraków  20  33  30:22

 

A-klasa:

W Miechowie 2:1 po bramkach Biedy i Osowskiego wygrał Legion Bydlin, co przy jednoczesnym zwycięstwie 2:0 Prądnika nad Ospelem Wierbka sprawiło, że lider ze Sułoszowej ma już siedem punktów przewagi nad Pogonią. Trzecie miejsce w dalszym ciągu zajmuje Olimpia Łobzów, która ostatnią wysoką porażkę w Wierbce powetowała sobie wygraną na własnym obiekcie 5:2 z Leśnikiem Gorenice. Pewny triumf u siebie nad Spartakiem Charsznica odniosły też Trzy Korony Żarnowiec. Podopieczni Tomasza Lewandowskiego wygrali 4:0 i nadal liczą się w grze o podium. W Wielmoży 2:3 przegrał za to Hetman Dłużec i gracze beniaminka zajmują w tabeli trzecie miejsce od końca, oznaczające spadek do Klasy B. Trzy oczka za zwycięstwo 2:0 nad rezerwą Piliczanki dopisali do swojego skromnego konta zawodnicy Northstaru Miechów i w ligowym zestawieniu na samo dno zepchnęli swojego środowego rywala. Najbardziej szalony mecz odbył się jednak w Chechle. Dziewięć goli, hattrick Marka Stacha, dwa inne dublety i wynik końcowy 4:5 ustalony przez gości z Przegini w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry. To była doskonała reklama futbolu w olkuskim wydaniu.

Czołówka tabeli:

1. Prądnik Sułoszowa   21   50   54:22 
2. Pogoń Miechów  20  43  56:31
3. Olimpia Łobzów  20  41  69:29
4. Legion Bydlin   21  39  69:32
5. Ospel Wierbka  19  34  45:27

 

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o