gwiazdka spr

UKS PMC Kościerzyna – SPR Olkusz 29:32 (15:18)

Po ostatnim weekendzie jest już niemal pewne, że w przyszłym sezonie Olkusz będzie miał swojego reprezentanta w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, a mianowicie w kobiecej PGNiG Superlidze. W sobotę zespół Dariusza Olszewskiego zwyciężając w Kościerzynie, w hali głównego kontrkandydata do awansu, po raz kolejny udowodnił, że obecnie nie ma na niego mocnych. „Srebrne Lwice” potwierdziły też, że potrafią sobie radzić w stresowych sytuacjach i dzięki temu wygrały zasłużenie, goniąc wynik jedynie na samym początku spotkania. Po wygranej na Pomorzu, olkuszankom do upragnionego awansu brakuje już tylko jednego punktu.

To był sportowy spektakl. Na boisku spotkały się bowiem dwie godne siebie drużyny, które nieprzypadkowo znajdują się na czele rozgrywek. Faworytem był SPR, który do tej pory wygrywał niemal zawsze, nie ważne czy przed własną czy cudzą publicznością. Przed meczem olkuscy sympatycy szczypiorniaka mieli jednak trochę obaw, biorąc pod uwagę, że „Lwice” w tabeli miały sporą zaliczkę i nawet ewentualna porażka nie oznaczałaby utraty pozycji lidera. Jak pokazuje historia, z naszymi dziewczynami różnie w takich chwilach bywało. Zdarzało się, że pewne swego potrafiły przejść obok meczu, punkty oddając właściwie bez walki. To już jednak przeszłość. Teraz SPR jest marką – zespołem kompletnym, nie mającym słabych punktów. Po raz kolejny potwierdziło się to na parkiecie.

Emocji w Kościerzynie było pod dostatkiem. Za sprawą Fornalik, lepiej mecz rozpoczęły miejscowe. Wkrótce potem dwukrotnie odpowiedziała Przytuła, a następne kilka minut przebiegało według zasady „bramka za bramkę”. Tak było do wyniku 4:5, kiedy to na listę strzelczyń wpisała się Basiak. Od tego momentu olkuszanki już nie oddały prowadzenia do samego końca, choć ekipa trenera Dariusza Męczykowskiego mocno starała się dogonić lidera. Jedynie na chęciach się skończyło, bo i SPR miał dobry dzień, a przede wszystkim olkuszanki miały w zespole Aleksandrę Gierę, która zagrała na poziomie dużo wyższym niż I-ligowym. 11 zdobytych bramek najlepiej pokazuje, w jakiej dyspozycji sobotniego popołudnia był popularny „Gyros”. Giera zwykle w drużynie odgrywa pierwszoplanowe role, jednak jej występ na Pomorzu śmiało można nazwać „mistrzostwem świata”. To właśnie po czterech trafieniach na przestrzeni pięciu minut (15-20 min), Giera wyprowadziła swoje koleżanki na pięciobramkowe prowadzenie (14:9). Rozważna gra w obronie i świetna postawa w kontrataku, mimo ambitnej gry gospodyń, pozwoliła olkuszankom zejść na przerwę z solidną zaliczką.

Druga połowa przebiegała według scenariusza z najlepszych thrillerów. Sielankowy początek, powoli zaczął przeradzać się w coraz bardziej wartką akcję, a w 50. min fabuła spotkania osiągnęła punkt kulminacyjny (remis 26:26). Wtedy to, w roli głównej znowu wystąpiła Giera. Bohaterka z Kościerzyny wyprowadziła SPR na prostą i tym samym krótkim cięciem zakończyła ten dreszczowiec, który jak nietrudno zgadnąć doczekał się happy endu. – W tym meczu było wszystko, za co kibice kochają piłkę ręczną – nagłe zwroty akcji, piękne bramki i twarda walka o każdy metr boiska – przyznaje klubowa dyrektor, Katarzyna Polak. Równie zadowolony z postawy swoich podopiecznych był trener Olszewski, który o dziwo chyba najważniejsze zwycięstwo w sezonie swojego zespołu przyjął z godnym podziwu spokojem. – Widać było, że Kościerzynie mocno zależało na zwycięstwie. Gospodynie nękały nas przez całe zawody, natomiast my nie daliśmy im się nawet w trudnych dla nas momentach i z tego cieszę się najbardziej – zaznacza szkoleniowiec.

Czternaste zwycięstwo w sezonie spowodowało, że SPR nad drugą w tabeli Kościerzyną ma na tę chwilę aż siedem punktów przewagi, z tym że wicelider ma do rozegrania jeszcze jedno zaległe spotkanie. Do końca rozgrywek pozostały trzy kolejki, a więc „Srebrne Lwice” do upragnionego awansu potrzebują już zaledwie jednego punktu! Szansa na wielką fetę nadarzy się już 20 kwietnia, kiedy to na ul. Wiejską 1 przyjedzie Sparta Oborniki. Mimo że teoretycznie wszystko się jeszcze może zdarzyć, to w Kościerzynie wiedzą już swoje. – Chcę serdecznie pogratulować Olkuszowi mistrzostwa I ligi i zasłużonego awansu do Ekstraklasy – mówi Marcin Modrzejewski, dyrektor kościerskiego klubu. Jeśli gratulują ci już najgroźniejsi rywale, to znak, że możesz czuć się zwycięzcą. My z gratulacjami jeszcze poczekamy, tak dla formalności, do 20 kwietnia.

UKS PMC Kościerzyna – SPR Olkusz 29:32 (15:18)

Kościerzyna: Perłowska, Liskowska – Brzezińska (6), Rybakowska (5), Siekańska (4), Klin (4), Fornalik (3), Leśniak (2), Naczyk (2), Winnicka (1), Wójcik (1), Noga (1), Borkowska.

Olkusz: Łakomska, Hoffman – Giera (11), Przytuła (7), Basiak (5), Sikorska (4), Fierka (3), Pastwa (1), Leszczyńska (1), Tarnowska, Cwalina.

Sędziowali: M. Kowalewski (Maszewo Duże) i D. Radzka (Płock)
Widzów: 250.

 

TABELA:

1. SPR Olkusz   15   28   474:351 
2. UKS PMC Kościerzyna   14  21  391:346
3. KKS Polonia Kępno  15  21  402:362
4. KPR Sparta Oborniki  14  16  360:329
5. MKS Słupia Słupsk  14  15  399:407
6. SMS Gliwice  13  13  361:377
7. AZS AWF Warszawa  14   7  366:416
8. AZS UMCS Lublin  14   7  263:343
9. TOR Dobrzeń Wielki  14   6  338:390
10. AZS Jutrzenka Płock  13   6  301:334

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o