Nie będzie dalszej budowy chodników przy trasie krajowej nr 94 w Zedermanie i sąsiedniej Przegini. Pomimo wcześniejszych ustaleń Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie planuje kontynuowania inwestycji w tym roku. Powodem jest brak pieniędzy. Mieszkańcy wioski grożą blokadą trasy.
Ludzie z Zedermana mają pretensje do GDDKiA, że oczekiwany przez lata remont zamiast poprawić bezpieczeństwo pieszych, wręcz im zagraża. – Zlikwidowali pobocza, a chodniki zrobili tylko po kawałku. Kończy się tym, że ludzie chodzą środkiem drogi, po pasie dla aut, które skręcają do posesji. A najgorzej jest zimą – narzeka mieszkaniec Zedermana. Najbardziej o bezpieczeństwo martwią się rodzice dzieci, które chodzą do miejscowej podstawówki. W całej wiosce po remoncie pozostały jedynie dwa przejścia dla pieszych, do których trzeba dotrzeć bez chodnika i pobocza. Tę drogę pokonuje codziennie pani Marzena, która odprowadza do szkoły swoją córeczkę. – Nie pozwoliłabym iść dziecku jezdnią przez kilkaset metrów, aż do przejścia dla pieszych. Przeprowadzam ją przez drogę i wtedy jestem spokojna, że dziecko wróci bezpiecznie do domu. W tym wieku mogłaby sama chodzić do szkoły, ale który rodzic zaryzykuje? – pyta kobieta.

– Ta droga zrobiona jest bez pomysłu – ocenia mieszkanka Przegini. – Po co w środku trasy pas z brukowanej kostki – wtóruje jej Arkadiusz Sioła, kierowca z Katowic, który codziennie dojeżdża do pracy w Krakowie. – Jeśli dojdzie do blokady, to będę popierał tych ludzi i spokojnie zaczekam, aż blokada się skończy.  Wiele razy w ostatniej chwili omijałem idące środkiem drogi dzieci. To naprawdę jest niebezpieczne – dodaje.

Mieszkańcom Zedermana chodzi także o chodnik łączący ich wioskę z sąsiednią Przeginią, to tam mają swój kościół i ośrodek zdrowia. Dwie miejscowości łączy nieco ponad kilometr – po remoncie bez poboczy i chodnika. – Gdy miał rozpocząć się remont, wszyscy cieszyliśmy się, że będzie bezpieczniej, że w końcu nie będzie tu już tylu wypadków. Ta modernizacja to nieporozumienie – denerwują się ludzie. Mieszkańców Zedermana zamierzają poprzeć sąsiedzi z Przegini. Oni także nie są zadowoleni z modernizacji drogi w Zedermanie i ich wiosce. Przypominają wypadek sprzed dwóch lat, gdzie kierowca wjechał w grupę czekających na autobus uczniów.
Jeśli mieszkańcy wiosek zdecydują się wyjść na drogę, będzie to już druga blokada. Poprzednio protestowali półtora roku temu. Akcja spowodowała ogromne utrudnienia w ruchu. Korki ciągnęły się na kilkanaście kilometrów.
– Po poprzednim proteście GDDKiA wykonała część obiecanych prac, ale jeszcze wiele jest do zrobienia. Pokazali nam dokumentację drugiego etapu inwestycji, ale teraz trzeba ją realizować. Jeśli nie zaczną robót, nie będziemy mieli innego wyjścia, znów wyjdziemy na drogę – mówi sołtys Zedermana, Edward Rogóż.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
4 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Apo
Apo
11 lat temu

dobrze robią i pozdro dla gildi mamy wyjebane x

Olkuski Bog
Olkuski Bog
11 lat temu

Ci co projektowali ta droge to sa Barany !!!! Cale GDDKiA to sa idioci !!!!!!!

peen
peen
11 lat temu

Fakt! Wykazali się projektanci brakiem mózgu… oj wykazali… I to wszystko pod hasłem Bezpieczeństwa.

BOLO
BOLO
11 lat temu

Bardzo dobrze ! Takiego bubla dawno nie widziałem. Ludzie korzystają z kostki pomiędzy pasami ruchu jak z parkingu. Kto to coś zaprojektował.