W tzw. kręgach czytelników olkuskich funkcjonuje opinia, że jeśli chodzi o olkuską kulturę wysoką, to w naszym mieście liczy się tylko malarstwo. Istotnie, coś w tym jest. Mamy wielu  plastyków zarówno profesjonalnych, jak i  nieprofesjonalnych. W każdym niemal miesiącu  odbywają się co najmniej 2 wystawy – większe lub mniejsze, w naszych lokalnych galeriach bądź galeriach miast sąsiednich, a nawet zagranicznych. Ale warto wiedzieć, że żywe jest  również życie muzyczne i literackie. Trzeba je tylko zauważyć. Znaczącym echem w kręgu młodej poezji krajowej odbił się  Konkurs  poetycki im. Kazimierza Ratonia, organizowany corocznie przez Klub Literacki przy Biurze Wystaw Artystycznych. Obszerny materiał dotyczący ostatniej jego edycji znalazł się w ogólnopolskim miesięczniku poetyckim „Fraza” nr 1-2 (2009). Podsumowania osiągnięć Klubu dokonuje w nim przewodniczący jury Janusz Pasterski. Znajdujemy tam również teksty laureatów: Izabelli Kawczyńskiej, Michała Nowaka, Czesława Markiewicza, Arkadiusza Stosura, Marzeny Orczyk i Marka Radeckiego. Niełatwo przedrzeć się  przez skomplikowany, zagmatwany świat wyobraźni współczesnej młodej poezji! Tam także zamieszczono opowiadanie Olgerda Dziechciarza z tomu „Miasto Odorków”, który ukaże się drukiem jeszcze w tym roku. Jak widzimy z cytowanego opowiadania -Odorków to zapewne Olkusz, przedstawiony – jak to u Dziechciarza – z pewną kąśliwością.
W znakomitym, pięknie wydawanym  katowickim kwartalniku kulturalnym „Opcje” nr 4 (2009) znajdujemy  bardzo fachowy esej Jarosława Nowosada  pt. „Robot – jeden z nas” o  najważniejszym symbolu alienacji w kinie – „science fiction”. Tam też  Nowosad zamieścił recenzję z  wydanej przez Biuro Literackie we Wrocławiu, przy wsparciu finansowym Powiatu Olkuskiego i Wydziału Promocji Urzędu Miasta Olkusza, płyty „Lesers Bend” (Lesers Bend=Banda Leserów). Po niezwykle erudycyjnym popisie recenzenta (typu „co autor chciał powiedzieć” i „od kogo to zapożyczone”) odechciewa się słuchać tej muzyki: ciekawej, świeżej, oryginalnej. Normalnej.
W ogólnopolskim miesięczniku literackim „Lampa” nr 4 (2009) spotykamy obszerny wywiad  Dziechciarza i Nowosada z członkami wspomnianego zespołu. Lesers  Bend – to trójka, czwórka lub szóstka, a czasem jedynka młodych bielskich muzyków, wśród których widzimy „bębnistę”, wokalistę i autora tekstów – bardzo ciekawych – „naszego” poetę Łukasza Jarosza. To grupa  absolutnie niezależna, realizująca siebie i swoje granie za prywatne pieniądze. Od czasu do czasu występują w Olkuszu, a ich muzyka może przypaść do gustu zarówno młodszym, jak i starszym słuchaczom.
Poeci olkuscy z powodzeniem uczestniczą w ogólnopolskich konkursach poetyckich. Wrocławskie wydawnictwo poetyckie „Biuro Literackie” „wyłowiło” w kolejnych latach czwórkę olkuszan: wspomnianego Łukasza Jarosza, Jarosława  Spułę z Bukowna i Sławomira Elsnera, a ostatnio Olgę Masoń-Kędzierską. Ich tomiki poezji zostały określone jako najlepsze debiuty w ostatnich latach. Oby tylko nie skończyło się na  imponującym starcie. Podobno łatwiej jest wyjść na Mount Everest, niż z niego zejść.
Ci trzej poeci wygrywają różne poważne i znaczące konkursy  krajowe. Do „grupy olkuskiej” zapiszmy także Krystynę Myszkiewicz z Łodzi, laureatkę  konkursu im. Ratonia, nominowaną do znaczącego Konkursu Mediów Publicznych „Cogito”.
Odnotujmy także  i to, że  w naszym Miejskim Domu Kultury działa z powodzeniem Klub Literacki. To inna droga i miara twórczości literackiej, daje ona jednak jej licznym uczestnikom możliwości poszukiwania i zapewne znajdowania własnej definicji  pięknego słowa.
Notujemy te fakty nie z małostkowej dumy („Patrzcie, widzą nas”), ale z przekonania, że w młodym pokoleniu olkuszan drzemią duże pokłady możliwości dokonań na różnych, nie tylko artystycznych polach. Trzeba je widzieć i promować. Dać szansę. Może doczekamy się czasu, że nasze miasto nie będzie znane tylko – jak to pisze Olgerd Dziechciarz – z „Fabryki Naczyń Ocynkowanych i Nocników”.
(FiS)

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o