25 i 26 września 2009 r. odbędzie się młodzieżowy XXIII Rajd Pieszy Szlakami Walk Oddziału „Hardego”.
Tegoroczny rajd odbywa się w 92. rocznicę urodzin kpt. Gerarda Woźnicy „Hardego”, który był najsłynniejszym partyzantem olkuskim. Jego oddział AK działał głów nie w lasach Gór Bydlińskich, Załęża, Domaniewic i Strzegowej. W pobliżu gajówki nazywanej Psarskie istniał dobrze zorganizowany partyzancki obóz leśny.
W dniu 26 września 2009 r., w drugim dniu Rajdu, który ma na celu m.in. uczczenie 70. rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej i 65. rocznicy akcji partyzanckiej Oddziału „Hardego” na koszary niemieckie w Jaroszowcu, będzie odprawiona Msza św. przy pobliskiej kaplicy polowej Harcerskiego Bractwa Ziemi Olkuskiej. Na murze tej kaplicy zostanie także odsłonięta tablica pamiątkowa, poświęcona kpt. Piotrowi Przemyskiemu ps. „Ares”, który dowodził szturmem na wspomniane niemieckie koszary w Jaroszowcu i podczas tej akcji został ranny, lecz Oddział „Hardego” zdobył wówczas broń i wyposażenie wojskowe niezbędne do dalszych walk partyzanckich. Tablicę ufundowała wdowa po „Aresie”, Zofia Marchewka, mająca dzisiaj dziewięćdziesiąt lat, wraz z rodziną.
Piotr Przemyski urodził się 19 maja 1919 r. w Zagórzu. Po ukończeniu 4 klas szkoły powszechnej uczęszczał z bratem bliźniakiem Andrzejem do Będzina do 8-letniego Męskiego Gimnazjum im. Mikołaja Kopernika, gdzie w 1938 r. zdał maturę, a następnie wstąpił do Oficerskiej Szkoły Artylerii w Toruniu.
Podczas okupacji Piotr Przemyski wraz z bratem Andrzejem aktywnie działał w konspiracji. Przeniósł się na Kielecczyznę, w okolice Starachowic, aby tam organizować mieszkańców do walki z wrogiem. Tam 29 stycznia 1943 r. został aresztowany, a następnie 14 września tegoż roku z więzienia w Radomiu przewieziono go do KL Auschwitz, gdzie otrzymał numer więźniarski 150133. Piotra Przemyskiego więziono w KL Auschwitz III-Monowitz, skąd wraz z dwoma współwięźniami zbiegł 17 czerwca 1944 r. W obozie oświęcimskim przebywał także jego brat Andrzej, numer 164161, którego później wywieziono do KL Gross-Rosen, a następnie do KL Buchenwald, gdzie zginął w pierwszych miesiącach 1945 r.
Po udanej ucieczce z obozu Piotr Przemyski włączył się do działań partyzantki na terenie ziemi olkuskiej i przyległych terenów Zagłębia Dąbrowskiego. W oddziale „Hardego” awansował do stopnia podporucznika 11 września 1944 r. Równocześnie po raz pierwszy został odznaczony Krzyżem Walecznych za akcję na koszary niemieckie w Jaroszowcu. Przeprowadzono ją w nocy z 14 na 15 sierpnia 1944 r. Uczestniczyło w niej 28 partyzantów, pod dowództwem plut. pchor. Piotra Przemyskiego ps. „Ares”, który podczas tej akcji został ciężko ranny, lecz zakończono ją zwycięsko. Partyzanci zdobyli 17 karabinów, pistolety, granaty, amunicję i oporządzenie. Zginął w tej walce jeden żołnierz niemiecki, a sześciu zostało rannych. Rannego „Aresa” przewieziono do Cieślina, a po kilku tygodniach do Dłużca, zapewniając mu niezbędną opiekę lekarską. W Dłużcu przebywał kilka miesięcy. Poznał tam swoją przyszłą żonę Zofię Szymańską, z którą w miejscowym kościele zawarł związek małżeński pod koniec stycznia 1945 r. Zamieszkał wraz z żoną w Strzegowej, gdzie na przełomie lutego i marca 1945 r. został aresztowany przez komunistyczną milicję za działalność w AK. Osadzono go w areszcie w Pilicy, skąd po dwóch tygodniach został zwolniony. Piotr Przemyski opuścił Strzegową i latem w 1945 r. zawiadomił żonę, która tam nadal mieszkała, aby wraz z nim wyjechała w Góry Świętokrzyskie. Zamieszkali w Rudkach, gmina Nowa Słupia, gdzie Piotr Przemyski podjął pracę jako kierownik warsztatów mechanicznych w miejscowej kopalni rudy żelaza. Zaangażowany był w działalność konspiracji antykomunistycznej. Z powodu tej działalności zmuszony był wraz z dwoma członkami konspiracji niepodległościowej ukrywać się na Kielecczyźnie, we dworze w Pokrzywiance, gdzie chciał nawiązać kontakt z miejscowym podziemiem, zamierzając wstąpić do oddziału partyzanckiego. Tam 18 sierpnia 1945 r. zostali otoczeni przez milicję i funkcjonariuszy UB. „Aresa” i dwóch jego kolegów schwytano i zastrzelono, wcześniej poddając ich okrutnym męczarniom. Ciała zamordowanych polecono zakopać w przydrożnym rowie. W wyniku starań wdowy po „Aresie” jesienią 1945 r. komunistyczne władze wyraziły zgodę na przeprowadzenie ekshumacji zamordowanych i pochowanie ich na cmentarzu w Grzegorzowicach koło Nowej Słupi.
Dzisiaj na miejscu tego pochówku znajduje się z daleka widoczny krzyż i tablica z brązu, na której widnieje napis: „Ś.P. Kapitan Piotr Przemyski ps. „Ares”, więzień Oświęcimia, odznaczony Krzyżem Virtuti Militari, dwukrotnie Krzyżem Walecznych. Żył lat 26; Ś.P. sierżant Mieczysław Halejak ps. „Kasper” odznaczony Krzyżem Walecznych. Żył lat 26; Ś.P. sierżant Stanisław Cebo PS. „Kruczek”. Żył lat 25”.
Miejsce pochówku bohaterów ogrodzone jest obecnie niskim murkiem i metalową balustradą, a na środku wmurowany jest wspomniany krzyż. Co roku w tym miejscu odbywają się spotkania patriotyczne 3 maja i 11 listopada. Nad ich organizacją czuwają lokalne związki kombatantów.
Adam Cyra

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o