wampiriada1

Nieco ponad dziesięć litrów krwi oddali uczniowie IV Liceum Ogólnokształcącego podczas wspólnej akcji tamtejszej młodzieży z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa w Krakowie, o nazwie „Wampiriada”. Ta typowo akademicka inicjatywa po raz pierwszy zawitała do Olkusza i, jak podkreślają jej organizatorzy, zakończyła się niemałym sukcesem, biorąc pod uwagę okres już prawie wakacyjny. Łącznie krew z 46 chętnych oddać mogły „jedynie” 23 osoby.

A wszystko przez wymagający proces rejestracji i ściśle określone warunki, jakie trzeba spełnić, aby zostać dawcą. Po pierwsze trzeba mieć skończone 18 lat i ważyć powyżej 50 kg. W niektórych przypadkach już tutaj dla chętnych zaczynały się schody. – W szczególności dla dziewcząt, aż zanadto dbających o linię – mówi koordynator szczytnej idei z ramienia nauczycieli, Michał Masłowski. Innym istotnym punktem decydującym o staniu się „Wampirem” jest pozytywny wynik badania lekarskiego poprzedzającego pobranie krwi, obejmujące wywiad medyczny oraz skrócone badanie przedmiotowe. – To wszystko po to, aby mieć pewność, że nasza krew trafi do osób jej potrzebujących, a nie zostanie wyrzucona. Widać, że mimo szczerych chęci tylko niektórym uda się po części spełnić swoje marzenia – dodaje Michał Masłowski.

O to, aby lepiej zrozumieć działanie młodzieży i zrozumieć jej zaangażowanie w akcję, zagadnęliśmy pierwszego dawcę, a właściwie dawczynię Natalię Woźniczko. – Już w gimnazjum organizowaliśmy akcje krwiodawcze, choć wtedy jeszcze z racji wieku nie mogłam wziąć udziału w podobnych inicjatywach. Teraz okazało się, że nic nie stoi na drodze abym wreszcie mogła zacząć prawdziwie pomagać. Cieszymy się bardzo, bo mamy świadomość, że pomagamy wielu ludziom naraz. Chcielibyśmy tę naszą „Wampiriadę” kontynuować w następnych latach – mówi uczennica IV LO, która razem z Olą Zagałą, Asią Kaszubą i Olą Brodą wyszły do samorządu uczniowskiego i dyrekcji szkoly z tą, jakże szlachetną, inicjatywą. „Góra” szybko zaakceptowała pomysł, więc po trzech miesiącach oczekiwania, do Olkusza przyjechał bus pełen „Wampirów”. – Proces przeprowadzenia akcji trwa sporo czasu. Po wyrażeniu chęci udziału w programie trzeba swoje odczekać. My swoje zgłoszenie do Krakowa wysłaliśmy na przełomie marca i kwietnia. Dobrze, że akcję udało nam się przeprowadzić jeszcze przed wakacjami – cieszy się Michał Masłowski.

wampiriada2„Wampiriada” przy ul. Korczaka trwała trzy godziny i odbywała się przy trzech stanowiskach do poboru krwi. Towarzyszyły jej punkty kwalifikacji chętnych oraz badań lekarskich. Czekająca w kolejce młodzież, relaksowała się przy muzyce i grach towarzyskich. Na początku medycy pobierali od kandydata 10 ml krwi, aby sprawdzić czy kandydat może stać się dawcą. Po pozytywnym przejściu procesu kwalifikacji, młody człowiek oddawał 450 ml „płynu życia”. Na specjalnej liście krwiodawców, ostatecznie znalazły się 23 nazwiska, choć chętnych do wpisania się było dwa razy więcej. Niestety wobec różnych przeciwwskazań, plany związane z krwiodawstwem część uczniów musi przenieść przynajmniej na jesień. – Wtedy właśnie, tuż po rozpoczęciu roku szkolnego, planujemy powtórzyć akcję – przyznaje Michał Masłowski. Niemniej, do Krakowa z doświadczonymi „Wampirami” pojechało dokładnie 10,35 litra krwi, która niemal od razu mogłaby uratować życie niejednej osobie.

Wszystkim szlachetnym licealistom i absolwentom szkoły serdecznie gratulujemy włączenia się do coraz większej rodziny „Wampirów”. Inicjatywę IV LO trzeba uznać za cenną, tym bardziej, że „Wampiriady” organizowane są zazwyczaj wśród społeczności studenckich. Na każdego ucznia odłączonego od igły czekały upominki w postaci czekolad i napojów. Wszystko po to, aby szybko „odżywić” organizm. Więcej o „Wampiriadzie” na oficjalnej stronie akcji: www.wampiriada.info.

Fot: Zbiory IV LO

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o