aaa silvers ravens

RAVENS Rzeszów – SILVERS Olkusz 15:26 (0:6, 0:6, 7:6, 8:8)

Trzy lata wyrzeczeń, ciężkich treningów i walki z przeciwnościami losu, ale w końcu się udało! Silvers Olkusz po raz pierwszy w swojej historii odnieśli ligowe zwycięstwo, pokonując w Rzeszowie tamtejszych Ravens. Tym samym „Srebrni” udowodnili, że obecny sezon rzeczywiście może być dla nich przełomowy, choć w klubie wszyscy tonują huraoptymizm nie przeceniając zbytnio ostatniej potyczki.

– Czuliśmy, że to może być ten dzień, w którym odniesiemy zwycięstwo. Byliśmy świadomi tego, co umiemy i nad czym pracowaliśmy na treningach. Nasz trener dobrze przygotował nas do tego spotkania. Po końcowym gwizdku towarzyszyło nam piękne uczucie. Chcemy więcej! Następny mecz z Pretorians Skoczów mamy u siebie. Wracamy do zajęć, aby przed swoją publicznością także wygrać,zwłaszcza, że nasi fani przyjechali do Rzeszowa, aby nas wspierać. Mamy najlepszych kibiców w lidze! – nie ukrywa satysfakcji rozgrywający Silvers, Michał Polak.

Nasz rozmówca przez skromność zapomniał dodać, że to on w głównej mierze zapracował na końcowy wynik swojego zespołu, a to wszystko dlatego, że zaliczył dwa przyłożenia + podwyższenie za 2 punkty, a także asystował przy touchdownie Szymona Sroki. Te statystyki pozwoliły mu sięgnąć po tytuł MVP meczu, choć tak prawdę powiedziawszy cały zespół Silvers zasłużył tego dnia na ogromny szacunek i słowa podziwu.

„Srebrni” do Rzeszowa jechali maluczcy i musieli udowodnić, że w ich obozie w ostatnich miesiącach dużo się zmieniło. A że zmieniło się na lepsze, już podczas inauguracji sezonu przekonali się „Święci” z Częstochowy, uważani przez znawców tematu za jednego z głównych kandydatów do awansu. Teraz o sile olkuskiego dream-teamu przekonali się Ravens, dla których porażka była niemiłą niespodzianką. – Nie zagraliśmy złego meczu, ale zabrakło nam skuteczności w kilku sytuacjach. Silvers byli naprawdę dobrze przygotowani na naszą taktykę – powiedział w rozmowie z redakcją PLFA menedżer gospodarzy, Mark Kwoka.

Już sam początek spotkania nie napawał miejscowych optymizmem. To olkuszanie dosyć niespodziewanie rządzili na boisku, skutecznie rozbijając średnio udane ataki rzeszowian. Nie tylko w defensywie Silvers spisywali się bez zarzutu. Do szczelnej obrony dorzucili również pomysłowość w ataku, dlatego też po udanej akcji biegowej i przyłożeniu debiutującego w srebrnych barwach Marcina Niedziałka prowadzili 6:0. Nie udało się co prawda podwyższyć wyniku, ale i tak olkuszanie mieli mecz pod kontrolą.

Na drugie przyłożenie goście musieli jednak poczekać do następnej kwarty. Po raz pierwszy ze świetnej strony pokazał się Polak, który po krótkiej – bo zaledwie 3-jardowej akcji biegowej podwoił prowadzenie swojego zespołu. Coraz mocniej zdenerwowani Ravens, zaczęli popełniać sporo niewymuszonych błędów, czego efektem był kolejny touchdown w wykonaniu „Srebrnych”. Podawał Polak, a użytek ze swojej szybkości zrobił Szymon Sroka, punktując po blisko 45-jardowym biegu. Dopiero przy wyniku 0:18 rzeszowianie zdobyli się na skuteczną akcję zakończoną przyłożeniem Daniela Krawca i jednopunktowe podwyższenie, po celnym kopnięciu Łukasza Luteckiego.

Nadzieje miejscowych na skuteczną pogoń za Silvers zostały rozwiane w czwartej kwarcie, kiedy to po raz kolejny goście wzorowo rozprowadzili swój atak, zakończony przyłożeniem wszędobylskiego Polaka. Ten sam zawodnik dopiął w końcu swego, uzyskując także dwupunktowe podwyższenie. W końcówce rzeszowianie jeszcze raz skutecznie skontrowali, a przyłożenie po 90-jardowej akcji powrotnej po przechwycie zaliczył Mateusz Kuc. Kolejne dwa oczka za podwyższenie dołożył Daniel Krawiec, ale to było wszystko na co w niedzielę olkuszanie pozwolili Ravens.

Wynik końcowy 15:26 na korzyść Silvers spowodował, że nawet u takich twardzieli, jakimi są zawodnicy futbolu amerykańskiego, pojawiły się łzy szczęścia. Ale nie ma się czemu dziwić, skoro na to premierowe zwycięstwo „Srebrni” czekali od początku swojej sportowej działalności.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
7 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Pietja
Pietja
7 lat temu

Oczywiście, że wygrana to powód do szczęścia! To, że jedna drużyna lepiej ogarnia swoje sprawy, niż druga nie jest okolicznością łagodzącą dla tej drugiej. Silvers w zeszłych sezonach też borykali się z problemem małej ilości zawodników. Dzisiaj też nie ma dużej nadwyżki. Czy ktoś usprawiedliwiał tym faktem ich porażki? Raczej nikt rozsądny. Tak to już jest, że bywają okresy lepsze i gorsze. Silvers zapracowało na lepszy okres swej działalności. Ravens niestety weszli w gorszy, z którego mam nadzieję, że szybko wyjdą na prostą. Można gadać, pisać, ale wyniku się tym nie zmieni.

Pietja
Pietja
7 lat temu

Silvers także muszą ogarniać sponsora, zawodników, sprzęt, pieniądze itd. żeby grać. Czy ktoś usprawiedliwiał poprzednie porażki Silvers, gdy brak zawodników zmuszał ich do grania zarówno w defensywie jak i w ofensywie? Nikogo to nie obchodziło. Liczyły się tylko wyniki meczów. Tak wygląda rzeczywistość – są okresy lepsze i gorsze. Silvers dzięki swojej wytrwałości zrobili postępy i są znacznie lepszą drużyną niż w przeszłości. Ravens niestety weszli w gorszy okres dla siebie. Mam nadzieję, że wyjdą na prostą, ale nie jest to żadna okoliczność łagodząca wobec ich porażki. Drużyna futbolowa to nie tylko mecze ligowe. To organizacja, która ogarnia wszystko, co związane ze swoją działalnością, na boisku i poza nim. Im lepiej, tym większa szansa na sukces.

Kibic Silvers
Kibic Silvers
7 lat temu

Byłem obecny na tym spotkaniu i gratuluje Silversow pierwszego zwycięstwa! Zasłużyli na to.

Kolega pod nickiem obserwator na maczu :

W kadrze Ravens próżno szukać graczy bez doświadczenia (6 na cały skład) . Ilościowo także nie odbiegali od Silvers.

W Olkuszu zawodników którzy grają swoje pierwszy sezon jest 13! Dużo z nich to podstawowi zawodnicy. Tak więc argumenty podane przez Ciebie są dosyć mało wiarygodne.

Tym bardziej że manager Ravens potwierdził że do meczu z Silvers, Ravens pozyskali 10 weteranów do gry.

Co do tego jak wyglądają treningi Ravens ciężko mi się wypowiadać ale to już zależy tylko i wyłącznie od nich.

Jeszcze raz gratuluje Silvers a Ravensom życzę powodzenia.

obserwator na maczu
obserwator na maczu
7 lat temu

Powiem tak, cieszę się, że Silvers wygrało. W tym meczu należało im się, ale niech to niech nie polegają na tym, bo wydaje mi się, że wygrana z drużyną która wyjątkowo w tym roku ma problem z uzbieraniem podstawowego składu to nie powód do szczęścia. Mało zawodników z Ravens w tym roku po prostu trenowało. Na treningach 2-4 osoby. Wielu ściągniętych z poprzednich lat bez treningów jak i wystarczającej kondycji fizycznej. Duży szacunek też dla Ravens, że mimo kłopotów z uzbieraniem składu, kłopotów z brakiem sprzętu…przegrali tylko 11 punktami. Dobry sponsor, dobre warunki do treningu a byłoby o Ravens bardzo głośno(jak w tamtym roku).

Pat
Pat
7 lat temu

Polak Polak i jeszcze raz wszędobylski Polak 😆 😀 😀 😆

Eustachy
Eustachy
7 lat temu

Gratulacje!

al
al
7 lat temu

Jedna jaskółka wiosny nie czyni, niemniej jednak gratuluję. Tylko nie spoczywać na laurach panowie.