Witam !

Zastanawia, że stan infrastruktury w Olkuszu jest fatalny, a robi się najpierw jakieś rewitalizacje parków, rynków itp. Przecież miasto, aby się rozwijać, potrzebuje infrastruktury na poziomie europejskim, a nie na poziomie mongolskim. Połączenia komunikacyjne, a przede wszystkim kolejowe, mamy w Olkuszu takie, jakie były już w okresie zaborów. Można by było pomyśleć o nowym połączeniu kolejowym z Krakowem, aby ludzie mogli wygodnie dojeżdżać do pracy.

Czemu tego nie zrobić wykorzystując fundusze unijne? (Orientowałem się i taka inwestycja wyszłaby taniej niż remont drogi Olkusz – Kraków, a najlepsze jest to, że środki na remont tej drogi są tak duże, że Olkusz mógłby za te pieniądze mieć superszybką kolej i w 15-20 minut bylibyśmy w Krakowie). Burmistrz ciągle płacze, że brakuje nam kasy, ale czy to miasto stać na fuszerkę drogową. Jak wygląda droga Kazimierza Wielkiego po niedawnym remoncie? Podobnie sytuacja ma się z drogą na Sikorkę itp. W Niemczech drogi buduje się nie na 1 kadencję, ale na 20-30 lat (i na tyle lat dostają gwarancję, a nie jak u nas na pół roku !!! Kraków już się postarał i dostaje na 10 lat). Studzienki, jak już są w drodze na Zachodzie, to są równiutko z asfaltem. Dzwoniłem do Zarządu Dróg w Olkuszu i mi powiedziano, że na Kazimierza nie mogli tak zrobić, bo był duży ruch;-) Okazuje się, proszę to sprawdzić, że Zarząd Dróg w Olkuszu nie ma żadnego planowania, nie prowadzą żadnych statystyk, nie wiedzą, jaki jest stan infrastruktury w gminie, ogólnie jest bałagan. Remontują coś wtedy, jak już mieszkańcy sami to zgłoszą, i przyjeżdżają z łopatą, smołą, piachem  i żwirem i przystępują do zaawansowanych prac technologicznych związanych z załataniem zaistniałej dziury, wzorując się na technologii żywcem wziętej z podręcznika: „Załataj dziurę sam”, który to cieszy się ogromną popularnością w południowym Mozambiku. 🙂

Pozdrawiam,

Piotr

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments