Przygodo trwaj! Podopieczne Patrycji Głąbik i Agaty Nowak od piątku śmiało mogą o sobie mówić – jesteśmy jedną z ośmiu najlepszych drużyn w Polsce! I nie ma w tym ani trochę przesady, bowiem Młode Lwice w Świętochłowicach dokonały czegoś, co jeszcze kilka tygodni temu wydawało się niemożliwe. Olkuszanki turniej półfinałowy zakończyły na 2. miejscu za plecami zdecydowanie najlepszych w całej stawce gospodyń.

To miał być turniej pełen nadziei, ale i wielkiej niewiadomej. Mistrzynie Małopolski miały stanąć naprzeciwko Mistrzyń Opolszczyzny i dwóch najlepszych ekip ze Śląska. Czterech chętnych, a tylko dwa miejsca w imprezie finałowej. 

Kluczem do sukcesu wydawał się być premierowy mecz z Pawonkowem. Rywalki olkuszanek to już zaprawione w ,,piaskowych” bojach zawodniczki, które oprócz wojewódzkiego czempionatu mają za sobą udział w innych turniejach o nieco mniejszą, ale wciąż stawkę. Młode Lwice natomiast po triumfie w Małopolsce postawiły na solidne przygotowania we własnym gronie, recepty na sukces szukając w codziennym treningu. Jak się miało okazać, na ten moment obrały słuszny kierunek! 

Spotkanie z Pawonkowem od samego początku wskazywało na wyrównany poziom sportowy obu zespołów. Wynik niemal bez przerwy oscylował w granicach remisu. Raz prowadziły olkuszanki, raz ich rywalki. Na styku było do tego stopnia, że do wyłonienia zwycięzcy pierwszej połowy potrzebny był „golden goal”, czyli po prostu złota bramka – ten kto jako pierwszy trafi do siatki przeciwnika, ten zgarnia cenny punkt. Wznowienie dzięki Pameli Sawickiej wygrały szczypiornistki SPR-u, a decydującego gola rzuciła świetnie dysponowana Oliwia Błaszczykiewicz. 15:14 i 1:0 dla Olkusza! W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił. Nie mające już nic do stracenia zawodniczki UKS-u próbowały doprowadzić do shoot outów, jednak w końcówce drugiej odsłony podopieczne trenerki Głąbik ponownie mimo upału zachowały więcej zimnej krwi i dzięki temu zgarnęły komplet punktów, bez dodatkowych emocji. 

– Dziewczyny tym występem udowodniły, że zmagania na piasku traktują poważnie. To był prawdziwy team spirit. Mieliśmy trudniejsze chwile, ale w końcowym rozrachunku potrafiliśmy wygrać, nabierając tym samym pewności przed następnymi pojedynkami – komentuje trenerka Głąbik.

Zwycięstwo nad zespołem z Pawonkowa zapewniło Młodym Lwicom nie tylko większy komfort, ale i większy margines błędu, bowiem przy pełnej puli za pierwszy mecz olkuszanki mogły bezkarnie zgubić punkty mając na horyzoncie konfrontację z gospodyniami rywalizacji – Skałką-Śląsk Świętochłowice. Miejscowe już w trakcie rozgrzewki pokazały, że są jakby z innej ligi i ich aspiracje sięgające nawet medali Mistrzostw Polski poparte są formą sportową, a nie czczym gadaniem. Mimo wszystko faworyt turnieju i chyba też całych Mistrzostw wcale nie miał łatwo z naszą drużyną. Pierwsza połowa do 7. minuty wyrównana, z remisem na tablicy wyników. Ostatnie fragmenty tej części to już popis świętochłowiczanek, które wygrały 20:12. Mimo niepowodzenia z dumą patrzyliśmy na poczynania dzielnych Młodych Lwic, które po zmianie stron jeszcze bardziej postawiły się Skałce. Pod bramką rywalek imponowała Anna Marszałek, wiele tytanicznej pracy wykonała niezmordowana Wiktoria Kozyra, a ważne trafienia dołożyła też Oliwia Błaszczykiewicz.  Zespół zasłużył na ciepłe słowa i to pomimo niefartownej końcówki. W ostatniej akcji drugiej połowy przy wyniku 23:23 gospodynie wywalczyły rzut karny, który zamieniły na bramkę, zapewniając sobie triumf 2:0. Mimo porażki, to był naprawdę mecz na wysokim poziomie w wykonaniu olkuszanek.

Dobre wrażenie, jakie mimo przegranej pozostawiły po sobie Młode Lwice, dawał nadzieję, że ostatni mecz z UKS Handball 2019 Kolonowskie zamiast spotkaniem o honor, będzie raczej pojedynkiem z happy endem. Tak też się stało, choć rywalki pomimo iż nie liczyły się w grze o awans do najlepszej ósemki w kraju, wcale nie zamierzały odpuszczać, czego dowodem była przede wszystkim druga połowa. W pierwszej prowadzenie naszych dziewczyn ani przez moment nie było zagrożone, choć wielkich fajerwerków również zabrakło (17:11). Drugie 10 minut to już mała huśtawka nastrojów. Zawodniczki UKS-u potrafiły wykorzystać kilka błędów i niedokładnych zagrań olkuszanek wychodząc na prowadzenie. W kilku innych przypadkach skórę Lwicom uratowała doskonale broniąca między słupkami Izabela Łukasiewicz. Ostatnie akcje należały jednak do podopiecznych trenerki Głąbik, którą tym razem jedynie mentalnie z domu wspierała trenerka Nowak, a końcowa syrena obwieściła wszystkim zainteresowanym zwycięstwo SPR-u 15:13 i w całym meczu 2:0!

W tym momencie na 99% Młode Lwice mogły już czuć się finalistkami tegorocznych Mistrzostw Polski w Piłce Ręcznej Plażowej. Nutkę niepewności wprowadziła bowiem pierwsza połowa ostatniego piątkowego starcia, kiedy to Pawonków walczył jak równy z równym ze Skałką-Śląskiem. Minimalna porażka w pierwszej odsłonie odebrała jednak całkowicie nadzieje i chęci UKS-owi, więc druga połowa była tylko formalnością i zarazem zapewnieniem o historycznym triumfie Juniorek Młodszych SPR-u, które zapewniły sobie udział w turnieju finałowym, gdzie zagra osiem najlepszych zespołów w kraju. 

– Chwilo trwaj! Nasza radość jest wielka, bo i miejsce w którym obecnie jesteśmy jest wyjątkowe. Jeszcze dwa miesiące temu beach handball dziewczyny oglądały jedynie w internecie, a teraz są w gronie najlepszych ekip w kraju. Piękna historia, ale to nie jest jej koniec! Mamy jeszcze jedno zadanie do wykonania – zaznacza z satysfakcją Patrycja Głąbik. 

SOLIDNOŚĆ – tym dzisiaj zaimponowały szczególnie Młode Lwice, które co ciekawe okazały się niemal najmłodszą drużyną w stawce! Na jedenaście zawodniczek tylko jedna – Oliwia Błaszczykiewicz była z wiodącego rocznika 2004, reszta szczypiornistek urodziła się rok później, co przy końcowych rozstrzygnięciach jest dla naszego zespołu dodatkowym, choć niepisanym bonusem.

Co tutaj dużo pisać… Nowa, piękna historia napisała się sama! O marzenia #gramyrazem! Finały odbędą się w Sulejowie. Dokładny termin turnieju nie jest jeszcze znany. 

Piątkowe bohaterki (i cichy bohater): Izabela Łukasiewicz – Oliwia Błaszczykiewicz, Dominika Doległo, Weronika Dyda, Emilia Gierlach, Wiktoria Kozyra, Anna Marszałek, Matylda Sarota, Pamela Sawicka, Nikola Sidor, Nikola Sołościuk. Trenerki: Patrycja Głąbik i Agata Nowak. Kierownik drużyny: Mariusz Marszałek.

SPR Olkusz 

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o