Brak rozwagi i zbyt duża prędkość to najczęstsze przyczyny wypadków samochodowych. Jednym z najnowszych pomysłów na walkę z piratami drogowymi jest rozstawianie przy drogach plastikowych manekinów, przypominających prawdziwych ludzi. Mają one za zadanie skłonić osoby prowadzące samochód do zdjęcia nogi z gazu. Czy jest szansa na to, aby takie makiety pojawiły się również w naszej okolicy?

Kierowcy jeżdżący z nadmierną prędkością to plaga polskich dróg. Jak wynika z raportów Najwyższej Izby Kontroli, nasze szosy należą do jednych z najbardziej niebezpiecznych w Unii Europejskiej. Oprócz progów zwalniających, fotoradarów i policyjnych kontroli, do walki z piratami drogowymi coraz częściej służą atrapy funkcjonariuszy rozstawiane przy drogach. Figury ze sztucznego tworzywa z oddali przypominają do złudzenia prawdziwego policjanta z radarem. Widząc taką sylwetkę kierowcy odruchowo zwalniają.

Sztuczny policjant ochroni przed prawdziwym zagrożeniem?

Manekiny pojawiają się rotacyjnie w okolicach przejść dla pieszych i zakrętów, gdzie często dochodzi do wypadków. Plastikowych „funkcjonariuszy” można spotkać m.in. w gminach: Pawłowice, Bojszowy i Pradła. Sebastian Tomsia, radny Rady Miejskiej w Olkuszu chciałby, aby pojawiły się one także w Olkuszu. W swojej interpelacji do olkuskich władz proponuje on zakup przez gminę manekina figury policjanta. Byłby on rotacyjnie umieszczany w miejscach, gdzie nagminnie dochodzi do przekroczenia prędkości lub istnieje zwiększone ryzyko wypadków.

– Prewencyjne oddziaływanie tego projektu z czasem może ulec osłabieniu z uwagi na fakt, iż mieszkańcy przyzwyczają się do nieruchomych stróża prawa. W związku z powyższym konieczne jest wskazanie kilku miejsc usytuowania takiego obiektu. Istotną kwestią jest także to, aby rotacyjnie w tych lokalizacjach pojawiali się także prawdziwi policjanci dokonujący realnych kontroli prędkości – tłumaczy radny.

Błędne koło urzędowych pism

Jak wynika z opublikowanej przez radnego korespondencji, do pomysłu z przychylnością odnoszą się przedstawiciele Policji. Funkcjonariusze obecnie nie dysponują jednak taką makietą. Do wprowadzenia pomysłu w życie konieczne byłoby więc jej zakupienie przez gminę Olkusz. Następnie powinna ona zostać przekazana funkcjonariuszom, aby mogli zrobić z niej użytek. Według wyliczeń radnego, koszt takiego przedsięwzięcia to około 2,5 tys. zł brutto. Olkuski magistrat odsyła jednak wnioskodawcę do ponownego kontaktu z policjantami.

– Jednostką odpowiedzialną za bezpieczeństwo na drogach publicznych jest Komenda Powiatowa Policji w Olkuszu. To przede wszystkim Policja występuje z inicjatywami mającymi związek z poprawą bezpieczeństwa gminy, w tym ewentualnego dofinansowania zakupu środków służących jego poprawie. W mijającym roku Policja nie zgłaszała zapotrzebowania zakupu makiety, wobec powyższego w budżecie na ten cel nie zarezerwowano żadnych środków. W związku z powyższym ewentualne inicjatywy w tym zakresie powinny być kierowane właśnie do tej jednostki – możemy przeczytać w odpowiedzi na interpelację radnego.

Nie dla „plastikowych dzieci”

Z podobną inicjatywą zwróciła się do władz powiatu radna Barbara Rzońca. Jej koncepcja opierała się jednak na użyciu manekinów przypominających dzieci. Zdaniem radnej powinny się one znaleźć przy przejściach dla pieszych w rejonach szkół zlokalizowanych przy drogach powiatowych. – Widoczna z daleka postać sugestywnie wpływałaby na kierowców, powodując natychmiastowe zmniejszenie prędkości. Miałoby to ogromny wpływ na bezpieczeństwo – tłumaczy radna.

Zdaniem włodarzy powiatowego samorządu takie rozwiązanie stoi jednak w sprzeczności z obowiązującymi przepisami. Urzędnicy tłumaczą, iż dla oznaczania przejścia dla pieszych stosuje się określone znaki. Proponowane manekiny nie zostały wśród nich ujęte, przez co mogłyby zostać potraktowane jak przeszkoda a nie środek prewencyjny.

– Z dużą troską przyglądam się ciągłym próbom zmian przepisów dotyczących pierwszeństwa na przejściach dla pieszych. Sygnały medialne wysyłane przez zwolenników różnych rozwiązań powodują bałagan, a tym samym irracjonalne zachowanie się pieszych i kierujących pojazdami, prowadzącymi często do kolizji i wypadków drogowych. Próby tych zmian podważają też zasady, jakie nauczyciele starają się przekazać dzieciom w tak zwanym wychowaniu komunikacyjnym – czytamy w piśmie sygnowanym przez wicestarostę Krystynę Kowalewską.

A jakie jest zdanie naszych Czytelników na ten temat? – Jak oceniacie pomysły radnych? Co sądzicie o postawie władz gminy i powiatu w tej kwestii? Zapraszamy do dyskusji na www.przeglad.olkuski.pl oraz na naszej stronie na Facebooku!

fot: pixabay

Jakub Fita Olkusz

3
Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
3 Wątków
0 Odpowiedzi
0 Subskrybentów
 
Najbardziej aktywny
Najczęściej komentowany
3 Autorzy komentarzy
PXTtrypakDudek Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dudek
Dudek

Przecież Yanosik załatwi sprawę, będzie info, gdzie jest podpucha, a gdzie prawdziwa kontrola.

trypak
trypak

też korzystam od nie dawna…nie miałem pojęcia że istnieje taka aplikacja jak Yanosik

PXT
PXT

Poroniony pomysł. Tylko zwiększenie kar jak to jest w USA poprawi sytuację. Oczywiście trzeba pracowicie patrolować i wina musi być udowodniona na skalibrowanych i zalegalizowanych urządzeniach, aby nie było nadużyć w drugą stronę (znając ciągoty niektórych funkcjonariuszy)