wernisaż płonowska3

Od soboty 17 października br. w pawilonie Centrum Kultury MOK przy ul. Szpitalnej 32 oglądać można wystawę poświęconą jednej z najwybitniejszych artystek związanych z Olkuszem i ziemią olkuską. Podzielona na trzy części ekspozycja ukazuje różne oblicza jej twórczości, w której obecne są wpływy impresjonizmu, secesji, jak i realizmu.

Zorganizowana przez Miejski Ośrodek Kultury w Olkuszu z okazji 60. rocznicy śmierci Marii Płonowskiej wystawa już pierwszego dnia wzbudziła duże zainteresowanie miłośników sztuki.

 

wernisaż płonowska2
Otwierając wystawę dyrektor MOK Grażyna Praszelik-Kocjan przypomniała sylwetkę artystki mieszkającej i tworzącej m. in. w Olkuszu oraz w pobliskiej Krzykawce k/Bolesławia. Maria Płonowska uczyła rysunku w olkuskim żeńskim gimnazjum. Zmarła tragicznie 15 października 1955 roku w Olkuszu, pochowana została na bolesławskim cmentarzu. To fakty te i pielęgnowana tu pamięć o cenionej przez znawców malarce skłoniły MOK do zorganizowania rocznicowej wystawy. Okazją sprzyjającą tej inicjatywie była również dostępność prac Marii Płonowskiej.

wernisaż płonowska4
 Podczas wernisażu dyrektor Grażyna Praszelik-Kocjan podziękowała za udostępnienie ich właścicielom: Kindze i Ignacemu Kościńskim, Andrzejowi Hryniewiczowi, Małgorzacie Kalliście-Glanc, Elżbiecie Tomsi, Magdalenie Pilawskiej-Miksie oraz Gminie Bolesław, którą na otwarciu wystawy reprezentowali wójt Krzysztof Dudziński oraz zastępca wójta Krystyna Kowalewska. Wyrazy wdzięczności złożyła też kurator wystawy Ewie Wołoszyn, współpracującej z nią przy aranżacji wystawy Klaudii Zub-Piechowicz, zastępcy dyrektora MOK Waldemarowi Czarnocie i kierownik Działu Wystawienniczo-Muzealnego i Promocji MiG Olkusz Agnieszce Kluczewskiej.

wernisaż płonowska5
O dorobku Marii Płonowskiej i o tym, jak różne oblicza jej twórczości zaprezentowane zostały na olkuskiej wystawie mówiła kurator Ewa Wołoszyn. Przypomniała m. in., że artystka ta była jedną z pierwszych kobiet studiujących w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych. Zwróciła też uwagę na jej artystyczne podróże zagraniczne do Rzymu, Wiednia, Monachium i Paryża oraz wystawy w Zakopanem, Wilnie, Lwowie, Moskwie i Warszawie, m. in. na „Wystawie prac malarskich kobiet” Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych.

wernisaż płonowska7
Oficjalną część wernisażu zakończyło odczytanie poświęconych Marii Płonowskiej wierszy przez członków Grupy Teatralnej „Glutaminian Sodu”: Urszulę Maj, Macieja Nabiałka i Rafała Gałkę.

wernisaż płonowska8
Olkuska ekspozycja podzielona jest na trzy części. Pierwsza część, poświęcona nakreśleniu sylwetki malarki, zawiera fotografie, zachowane fragmenty pamiętnika Marii Płonowskiej, poezję jej poświęconą, a także krótki biogram. Tam znajdą się również szkice z podróży oraz prace o osobistym charakterze: autokarykatura i portret matki. Część druga prezentuje głównie pełne wpływów impresjonizmu pejzaże, cechujące się wrażeniowością, koloryzmem i luminizmem. Niektóre z prac zestawione są z reprodukcjami dzieł malarzy, którzy mogli inspirować Marię Płonowską, jak J. Stanisławski, C. Monet, A. Renoir. Trzecia część skupia uwagę zwiedzających na pracach wykazujących większy realizm, a także linearyzm, czy secesyjną dekoracyjność. Znajdą się tu głównie portrety, w których Maria Płonowska, oprócz wymienionych cech stylistycznych, zawarła pierwiastek psychologiczny. Tu również pojawią się poglądowe reprodukcje, np. K. Krzyżanowskiego i S. Wyspiańskiego.
 wernisaż płonowska9
Zachęcając do odwiedzenia wystawy, która dostępna będzie w Centrum Kultury MOK do 16 listopada br., warto wspomnieć opinię prof. krakowskiej ASP Włodzimierza Hodysa o twórczości Marii Płonowskiej: „(…) swoje poetyckie uniesienia przenosiła pędzlem zanurzanym w promieniach słońca na płótno czy na papier – podłoża jakże nietrwałe dla tych niepowtarzalnych wizji!”.

wernisaż płonowska 6
 MALARCIA
 
Marii Płonowskiej
 
Przy uliczce – malutki ogródek w kwiatach ****
Zatrzymuje Malarcię gra barw, cieni i świateł…
Kiście delikatnych, zwiewnych ostróżek,
Rozłożyły się na szarym, chropawym murze.
Szafir… granat… fiolet… aquamarina…
Kiść się lekkim łukiem nad kiścią wznosi, schyla, przegina.
Na zgrzebnym szarym tle jasny, delikatny błękit.
Malarcia mruży oczy i szkicuje coś w powietrzu lekkim
Ruchem ręki…
Toczą się ściszonym głosem perełki wytwornych wyrazów…
Życie Jej – to plamy barw, galerie obrazów,
i wciąż nowe oczarowanie i nowe zachwyty,
piękno nie napatrzone nigdy do dna i syta…
Sad kwitnący, ganek, alejka w rabatach,
odkrycie Ogrodzieńca – jak nowego świata.
Spiętrzone mury, ruiny starego zamczyska,
Ostańce, Panna Skalna – jak białe zjawisko…
Karton, węgiel, pastel. Pudło farb olejnych:
Krzyż na czole, pędzel w ręku. I zaczyna się misterium.
Piękno nie napatrzone, zmienne i ulotne…
Malarcia zatapia się w misterium samotnym…
 
(Janina Majewska 1956)

MOK Olkusz

wernisaż płonowska

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o