spr kepno1

POLONIA Kępno – SPR Olkusz 29:32 (13:17)

W świetnym stylu drugą część sezonu rozpoczęły piłkarki ręczne olkuskiego SPR-u. W Kępnie, w hali innego z potencjalnych kandydatów do awansu, „Srebrne Lwice” wygrały pewnie prowadząc właściwie przez pełne 60 minut. Zwycięstwem nad Polonią, podopieczne Dariusza Olszewskiego zrobiły pierwszy poważny krok w drodze ku Superlidze!

– Daleki jestem od stwierdzeń typu superliga dla Olkusza. Runda rewanżowa dopiero się rozpoczęła, jesteśmy po pierwszym z dziewięciu bardzo ważnych spotkań. Oczywiście niezmiernie miło jest wygrać na trudnym terenie, przy niemal pełnej hali i to z zespołem, który mierzy wysoko. Jeszcze milej robi się wtedy, gdy zawodniczki grają na swoim zwykłym poziomie, nie zrażone sporym ciężarem spotkania. Jestem usatysfakcjonowany naszym występem w Kępnie, choć już myślę o następnym pojedynku ze Dobrzeniem. Do każdego spotkania musimy przystępować maksymalnie skoncentrowani, bo nikt punktów nie odda nam za darmo, nawet zespół zamykający tabelę – mówi szkoleniowiec „Lwic” Dariusz Olszewski.

W hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Kępnie już na kilkanaście minut przed pierwszym gwizdkiem sędziów dało się wyczuć atmosferę sportowego święta. Polonia i olkuski SPR to jedyne drużyny w I-ligowej stawce, które na co dzień mogą liczyć na głośne wsparcie ze strony swoich kibiców. Wiernych fanów nie zabrakło i tym razem. Co godne podkreślenia, do Kępna przyjechała blisko 20-osobowa grupa sympatyków SPR-u, która przez całe spotkanie wspierana przez gospodarzy prowadziła żywiołowy i, co ważne, kulturalny doping. – Na temat naszych kibiców zostało już powiedzianych wiele pozytywnych rzeczy. Oni każdego dnia nas zaskakują i udowadniają, że są z naszym zespołem na dobre i na złe – przyznaje dyrektor olkuskiego klubu, Katarzyna Polak.

Wyprawa do Kępna okazała się świetnym posunięciem, bo i okazji do świętowania było sporo. Jedynie na samym wstępie gospodynie wyszły na prowadzenie po celnym rzucie Skowrońskiej. W następnych minutach, na parkiecie rządziła już tylko jedna ekipa. Po 7 minutach olkuszanki prowadziły 4:1. Gole Leszczyńskiej, Sikorskiej i Basiak pokazały, że „Lwice” tego dnia są dobrze dysponowane. Niedługo później olkuszanki prowadziły już 7:2, więc reakcja trenera miejscowych Marcina Pawłowicza mogła być tylko jedna – przerwa na żądanie. Po krótkiej pauzie kępnianki odzyskały nieco wigoru, a trzy bramki z rzędu rzuciła Karwacka (do niedawna jeszcze zawodniczka SPR-u). Mimo kilku słabszych minut, wyniki na tablicy 6:9 i 9:12 ciągle premiowały olkuszanki, które w końcówce pierwszej części po raz kolejny nie miały skrupułów dla gospodyń. Po dwa trafienia zaliczyły Giera z Pastwą (10:16). Ostatnie sekundy już lepsze w wykonaniu Polonii. Skuteczne Perek i Karwacka ciągle dawały nadzieje swoim koleżankom na odrobienie strat. Do przerwy 13:17.spr kepno2

Na początku drugiej połowy przewaga „Lwic” zmalała do raptem dwóch bramek. Po raz kolejny na listę strzelczyń wpisały się Perek z Karwacką. W przeciągu całego meczu, ta pierwsza została najskuteczniejszą zawodniczką zawodów, rzucając aż 10 goli. Były to jednak dla gospodyń jedynie miłe złego początki. Podrażnione olkuszanki szybko wzięły się do pracy i w 44. min po trzech kolejnych bramkach Sikorskiej i trafieniu ze środka koła Basiak, odskoczyły Polonii na siedem goli (19:26). – W tym momencie wiedziałem już, że na pewno wygramy to spotkanie. Nie było siły na moje dziewczyny, które grały z polotem i dużym zaangażowaniem, czyli tak jak potrafią najlepiej – przekonuje trener Olszewski. „Srebrne Lwice” w tym momencie grały też dla swojej koleżanki z zespołu, a konkretnie dla Moniki Pastwy, która tak niefortunnie upadła na parkiet, że z bólu ręki straciła przytomność. Musiały interweniować służby medyczne. Na szczęście nic poważnego się nie stało i kapitan drużyny zaraz po meczu wspólnie z całą ekipą wróciła do domu. Mimo wszystko, doświadczoną skrzydłową czeka przerwa w grze. Na razie nie wiadomo, jak groźny jest to uraz.

SPR ciągle kontrolował wydarzenia na boisku, choć kępnianki ambitnie walczyły o zniwelowanie strat. Ich honorowa postawa sprawiła, że po 60 minutach na tablicy widniał wynik 29:32. Jednak zaraz po końcowej syrenie cieszył się tylko jeden zespół. SPR wygrał i to wygrał bezapelacyjnie. Na trybunach widowisko było nieco bardziej wyrównane, co jeszcze dodatkowo nadało sobotniemu wieczorowi kolorytu. Teraz przed „Lwicami” wydaje się, że łatwiejszy sprawdzian. W sobotę do Olkusza przyjedzie TOR Dobrzeń Wielki, a więc zespół zamykający tabelę I ligi. Wypada mieć nadzieję, że nasze szczypiornistki w efektowny sposób przywitają się po przerwie zimowej ze swoją publicznością. Początek meczu o godz. 17:30.

 

POLONIA Kępno – SPR Olkusz 29:32 (13:17)

Polonia: Słota, Przebierała, Powaga – Perek (10), Karwacka (9), Skowrońska (3), Wesołowska (3), Grądowa (2), Cichoń (1), Nowicka (1), Witek, Frala, Gałka, Szymkowiak, Antoszewska, Szymczak.

SPR: Łakomska, Hoffman – Przytuła (8), Sikorska (6), Basiak (5), Giera (4), Pastwa (3), Leszczyńska (3), Fierka (2), Michla (1), Tarnowska.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o