5 liga

Ciężko o cierpliwość wśród futbolowych kibiców, którym na sercu mocno leży los zespołów reprezentujących olkuski Podokręg w krakowskiej Klasie Okręgowej. Wszystko przez to, że obecnie nie mamy drużyny grającej na równym, wysokim poziomie. Gdy w jeden weekend ktoś zaprezentuje się z dobrej strony i dopisze do swojego konta trzy punkty, w następnym tygodniu zawodzi i nawet przed własną publicznością nie potrafi zdobyć się choćby na utrzymanie remisu. Niestety z tej mąki chleba raczej nie będzie – a więc i marzenia o IV lidze trzeba odłożyć przynajmniej na następny rok.

 

IKS Olkusz – ZIELEŃCZANKA Zielonki 1:3 (1:1)
Wielką szansę na włączenie się do rywalizacji o awans zaprzepaścił IKS Olkusz, który mimo szybkiego prowadzenia, nie potrafił ograć ciągle borykającej się z problemami kadrowymi Zieleńczanki. Fenomenem zespołu prowadzonego z boiska przez Krzysztofa Szumca jest fakt, że po sobotniej wygranej na Czarnej Górze ekipa z podkrakowskich Zielonek wskoczyła na szczyt tabeli. W tej sytuacji nie trudno oprzeć się wrażeniu, że dla „Koniczynek” im trudniej, tym… lepiej. Znajdujący się ostatnio na fali wznoszącej olkuszanie już na samym wstępie trafili gości za sprawą Daniela Przybyły, który składną akcję zakończył precyzyjnym strzałem tuż przy słupku. Chwilę wcześniej ten sam zawodnik główkując, zamiast do siatki trafił prosto do rąk Janika. Przyjezdni długo nie mogli wyjść z sensownym atakiem, ale gdy już to uczynili od razu wyrównali. Właściwie w ostatniej szarży pierwszej połowy z dośrodkowania Dragosza skorzystał Adrian Pogan, głową trafiając do niemal pustej bramki. Po zmianie stron IKS zagrał już zdecydowanie gorzej. Typowa bramka do szatni uskrzydliła natomiast piłkarzy z Zielonek, a w szczególności Pogana, który niegdyś był niekwestionowanym Królem Strzelców „okręgówki”, a teraz po kilkumiesięcznej posusze wrócił do „wielkiego” strzelania. W Olkuszu zaliczył hattricka, a duża w tym zasługa jego partnerów z drużyny. Przed przerwą Poganowi idealnie piłkę dograł Dragosz, a w końcówce meczu Kosowicz i T. Kawa. W obu przypadkach napastnikowi nowego lidera tabeli pozostało tylko celnie uderzyć.

PRZEMSZA Klucze – AP 2011 Zabierzów 1:3 (0:1)
O zwycięstwie zabierzowian zadecydowały stałe fragmenty gry. Przed przerwą z rzutu wolnego idealnie na głowę Matysa dośrodkował Strojek i mimo protestów gospodarzy dotyczących domniemanego spalonego, sędziowie gola uznali. Po godzinie gry sytuacja Przemszy stała się jeszcze gorsza. Goście wywalczyli sobie rzut karny, a pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Salamon. Miejscowi kilkadziesiąt sekund później wrócili do gry za sprawą Mariusza Biedy, ale jak się miało później okazać, było to jedynie trafienie na otarcie łez. Grająca w liczebnym osłabieniu Akademia (czerwona kartka za niesportowe zachowanie dla Ruszkiewicza) nie tylko potrafiła utrzymać korzystny dla siebie wynik, ale nawet powiększyła rozmiary zwycięstwa. Następny karny i druga bramka Salamona. Kluczanie mogą żałować przede wszystkim swoich szans z początku spotkania, kiedy to szczęścia zabrakło zarówno Wołkiewiczowi jak i Biedzie. W obu przypadkach górą był golkiper zabierzowian.

GARBARNIA II Kraków – SPÓJNIA Osiek 3:1 (1:1)
W identycznych rozmiarach co IKS i Przemsza, przegrała również Spójnia, choć akurat tutaj z taką porażką można było się liczyć, biorąc pod uwagę mocny skład wystawiony przez gospodarzy, posiłkujących się zawodnikami z II ligi. Mimo porażki w Ludwinowie, zespół Krzysztofa Ducha pozostawił po sobie korzystne wrażenie. Goście już po kilkudziesięciu sekundach mogli prowadzić, ale ze strzałem Dudy z najwyższym trudem poradził sobie Jękot. Bardziej precyzyjny po drugiej stronie boiska był Palej, któremu wzorowo dograł Ząbczyk. W 21. min Spójnia wyrównała. Paweł Ciękosz najpierw zwiódł obronę „Brązowych”, by w końcu sprytnym lobem przerzucić piłkę nad Jękotem. Futbolówka zanim wpadła do siatki odbiła się jeszcze od słupka. Remis do przerwy zapowiadał niemałe emocje po zmianie stron. Te faktycznie były, ale w rolach głównych wystąpili głównie miejscowi. Strzelec premierowego gola w tym spotkaniu – Palej, tym razem funkcję „kata” zamienił na podającego. Po jego zagraniu, Wiechetę celnym kopnięciem pokonał ciemnoskóry Nwachukwu. Wynik na 3:1 z rzutu karnego ustalił Kozieł. Także i przy tym golu spory udział miał bohater dnia – Dawid Palej. To właśnie po faulu na nim arbiter wskazał na jedenasty metr.

PILICZANKA Pilica – PRĄDNICZANKA Kraków 1:1 (0:0)
Przy Zamkowej zagrały ze sobą dwie drużyny sklasyfikowane w górnej części tabeli. Mecz mógł się podobać, a i goli mogło w nim paść nieco więcej. Końcowe rozstrzygnięcie należy jednak uznać za sprawiedliwy wynik, bo zarówno Piliczanka jak i jej rywal z Prądnika Czerwonego nie zasłużył tego dnia na porażkę. W 74. min po trafieniu K. Jelenia wydawało się, że komplet punktów pojedzie do Krakowa. Gospodarzy uratował ich grający trener Grzegorz Jurczyk, umiejętnie znajdując się w pod bramką przeciwnika, po rzucie wolnym wykonywanym przez Kardynała. Sytuacja ta wyglądała nieco komicznie, bowiem pilicki szkoleniowiec zupełnie niepilnowany przez defensorów gości trafił do pustej bramki. Wcześniej w polu karnym poślizgnęło się kilku zawodników, w tym bramkarz Prądniczanki, Misiak.

JURA Łobzów – SŁOMNICZANKA Słomniki 2:0 (1:0)
Jedyne zwycięstwo w 23. kolejce wśród zespołów olkuskiego OZPN-u odniosła Jura. Wzmocniony kadrowo w przerwie zimowej zespół z Łobzowa z każdym kolejnym występem udowadnia, że zajmowana przez niego pozycja w tabeli nie jest adekwatna do aktualnej dyspozycji. Obecnie beniaminek rozgrywek walczy o utrzymanie i wydaje się, że cel osiągnie bez problemu, tym bardziej, że podopieczni trenera Sebastiana Gajosa wygrywają nie tylko z czołówką ligi, ale też i z potencjalnymi konkurentami do spadku. W niedzielę w Łobzowie przegrała Słomniczanka. Gole dla zwycięzców zdobywali ligowi wyjadacze w osobach Sylwestra Cupiała i Konrada Spurny, którzy dobrze pamiętają największe sukcesy wolbromskiego Przeboju. W tabeli Jura jest dziesiąta (30 pkt.). Przed nią są IKS Olkusz (9. miejsce, 33 pkt.), Przemsza (8. pozycja, 34 pkt.), Spójnia (7. lokata, 35 pkt.) i piąta w klasyfikacji Piliczanka (38 pkt.), tracąca do lidera z Zielonek pięć oczek.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments