To musi boleć. Bukowianka, która w czerwcu została niekwestionowanym zwycięzcą olkuskiej A-klasy, teraz wobec problemów organizacyjnych, stacza się coraz niżej. Okazuje się jednak, że w Bukownie Starym, po tym jak z prowadzenia klubu zrezygnował Stanisław Krzywdziński, znaleźli się chętni do ratowania drużyny. Brawa za odwagę głównie dla Tomasza Kaczmarczyka. To właśnie głównie dzięki niemu Bukowianka, choć już ostatkiem sił, to jednak wciąż walczy o przetrwanie.

Nic już raczej nie uratuje beniaminka przed degradacją. Obecnie pozostała wyłącznie walka o honor. Trzeba dograć rundę jesienną do końca i z czystym sumieniem wycofać zespół z rozgrywek krakowskiej V ligi, bez przymusowej karencji występów o dwa poziomy niżej. W tym momencie największym problemem Bukowianki jest nie tyle zdobywanie punktów, bo o tym w Bukownie Starym już nawet nikt nie myśli, ale skompletowanie jedenastu ludzi chętnych do gry za darmo. Niewielu bowiem chce swoim nazwiskiem podpisywać, miejmy nadzieję tylko chwilowy, a nie długotrwały upadek bukowieńskiego klubu. Wracając do tabeli i terminarza, do Proszowic Bukowianka pojechała w ledwie dziesięcioosobowym składzie, a wobec urazów Fitała oraz Jabłońskiego mecz kończyła w ósemkę. W takiej sytuacji musiało się skończyć pogromem. Wynik 10:0 jest najlepszym komentarzem do tego nierównego pojedynku. Siedem bramek Lichocie wbił klan Przeniosłów. Cztery trafienia zaliczył Maciej, dwa Adam, a jedno Tomasz. Kolejne trzy gole dołożył Michał Perlik. Do zakończenia pierwszej rundy pozostały tylko dwie kolejki. Oby graczom Bukowianki wystarczyło zdrowia i ambicji do honorowego pożegnania z ligą, bo każde odpuszczenie meczu bez walki zakończy się walkowerem. A że będzie to już trzeci podobny występek, MZPN w Krakowie nie będzie miał litości i wyrzuci zasłużony LZS do olkuskiej B-klasy… z której rodzimi związkowcy wykreślili ostatnio drużynę rezerw Bukowna Starego, bowiem tak na dobrą sprawę, zespół ten istniał jedynie na papierze, a na boisko wychodził tylko od święta.

Zdecydowanie lepsze nastroje, mimo też trudnej sytuacji w tabeli, panują w Bydlinie. Tam nigdy jednak nie szastano pieniędzmi, grano swoimi wychowankami, więc Legion cieszy się przygodą w Lidze Okręgowej, zbierając czasem bolesne doświadczenia. Pojedynek z Wieczystą był z gatunku tych za sześć punktów, ale mimo sporych nadziei zakończył się totalną klapą. Dwukrotnie Wiśniewskiego pokonał aktywny Petlic, na listę strzelców wpisali się także Fryc z Liszką. Najbardziej mógł się podobać gol tego ostatniego, który ustalił wynik na 0:4 uderzeniem z powietrza przy dalszym słupku. Legion atakował rzadko, a z lepszych sytuacji trzeba wspomnieć niewykorzystany rzut pośredni Macieja Wdowika.

Porażką swój występ zakończyła również Przemsza, choć podopieczni Sylwestra Kulawika mieli najtrudniejsze zadania, bo w Krzeszowicach już nie takie zespoły traciły punkty. Początek był jednak obiecujący. Damian Mucha przechytrzył gospodarzy i zapewnił Kluczom skromną zaliczkę. Prowadzenie goście utrzymali do końca pierwszej połowy – drugą zaczęli fatalnie. Już w 49. min do remisu precyzyjną główką doprowadził Woźniak, a później Łaskawca pokonywali kolejno Kowalczyk i Deryniowski.

Z olkuskich V-ligowych ekip jedynie Piliczanka pozostawiła po sobie pozytywne wrażenie, inkasując trzy punkty kosztem Grębałowianki. Sukces jest tym większy, bo odniesiony na boisku rywala. Najpierw Niedzwiedź dwukrotnie powstrzymał szarżujących piliczan, kolejno Kowala i Kozłowskiego. Regułę, że do trzech razy sztuka potwierdził Adam Dudkiewicz, zachowując zimną krew do samego finału akcji, w którym sprytnie przerzucił piłkę nad interweniującym golkiperem. Tuż przed pauzą filmowe trafienie z dalszej odległości zaliczył Kamil Ziaja, umieszczając futbolówkę w samym „okienku”. Przyjezdni „gwóźdź do trumny” wbili krakowianom w ostatniej akcji meczu. Poślizgnął się Karaś, z czego skorzystał Tomasz Kardynał, pewnie wygrywając indywidualny pojedynek z Niedźwiedziem.

13. kolejka – komplet wyników:

Legion Bydlin – Wieczysta Kraków  0:4
Grębałowianka Kraków – Piliczanka Pilica  0:3
AP 2011 Zabierzów – Jutrzenka Giebułtów  0:2
Proszowianka Proszowice – Bukowianka Bukowno  10:0
Słomniczanka Słomniki – Podgórze Kraków  2:3
Świt Krzeszowice – Przemsza Klucze  3:1
Clepardia Kraków – JKS Zelków  3:0
Sokół Kocmyrzów – Bronowianka Kraków  3:3

Tabela:

1. Jutrzenka Giebułtów  13  32  31:8
2. Clepardia Kraków   13  30 38:11
3. Świt Krzeszowice  13  26  22:9
6. Piliczanka Pilica  13  21 30:17
7. Przemsza Klucze  13  21 24:21
14. Legion Bydlin  13  10 16:39
15. Bronowianka Kraków  13   6 16:44
16. Bukowianka Bukowno  13   1 10:54

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o