Pandemia koronawirusa zmusiła do reorganizacji swojej pracy praktycznie każdą instytucję. Szczególne procedury wdrożono również w szpitalach i placówkach medycznych. Nasi Czytelnicy pytają, na jakich zasadach przyjmowani są teraz pacjenci w olkuskiej lecznicy. Postanowiliśmy zapytać o to przedstawicieli spółki Nowy Szpital.

Niedawno do naszej redakcji zgłosił się Czytelnik, który narzekał na warunki w jakich przyjmowani są obecnie pacjenci Nowego Szpitala w Olkuszu. Twierdzi, że czekając na wizytę do lekarza zmuszony był stać w kolejce na zewnątrz budynku. – Czy nie ma możliwości zamontowania jakichś ławek przed budynkiem, tak aby osoby starsze takie jak ja mogły na nich siedzieć w oczekiwaniu na swoją kolej? – pytał z rozgoryczeniem.

Postanowiliśmy wyjaśnić sprawę u źródła. Jak wynika z odpowiedzi nadesłanej przez przedstawicieli placówki, nowe procedury spowodowane są panującą pandemią. – Ze względów na sytuację epidemiczną i dość dużą liczbę poradni, musieliśmy tak zorganizować pracę poradni, żeby zachować zasady bezpieczeństwa i utrzymać właściwe odległości między osobami oczekującymi. W naszych działaniach wspiera nas olkuska policja, której przy okazji chcielibyśmy serdecznie  podziękować – tłumaczy Marta Pióro, rzecznik prasowy Grupy Nowy Szpital Holding S.A.

W szpitalu zostały wyodrębnione trzy wejścia do poradni specjalistycznych. Głównym wejściem do poradni wchodzą tylko pacjenci, którzy chcą się zarejestrować do specjalistów. Aby zaoszczędzić czas, najlepiej jest to jednak zrobić drogą telefoniczną. Z większością poradni można się skontaktować pod numerem 41 240 0000, od poniedziałku do piątku w godz. 7.00-18.00, bez potrzeby przychodzenia do szpitala.

Pacjenci zarejestrowani do lekarzy wchodzą do poradni pojedynczo wejściem przy podjeździe dla osób niepełnosprawnych od strony dziedzińca szpitala oraz głównym wejściem do szpitala – od strony starego SOR, gdzie znajdują się poradnie: neurologiczna, reumatologiczna, okulistyczna, laryngologiczna oraz fizjoterapia. Personel prosi po kilka osób. Aby pacjenci nie oczekiwali na zewnątrz, na dziedzińcu szpitala jest rozstawiony namiot, tam są też krzesła dla osób oczekujących. Pacjenci rejestrowani są na konkretne godziny i ze względów na bezpieczeństwo nie ma potrzeby przychodzenia z dużym zapasem czasu. – Przykro nam z powodu tych utrudnień. Wszystkie uwagi prosimy zgłaszać personelowi i pracownikom szpitala. Zależy nam, aby ta sytuacja była jak najmniej uciążliwa dla pacjentów – dodaje Marta Pióro.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o