aaa zielone swiatlo uwierz

Sześć miesięcy przygotowań, starań i poszukiwań natchnienia dało wymierne efekty. Pięciu artystów przygotowało dwadzieścia prac graficznych i malarskich, a to wszystko z respektu przed chorobą i z szacunku do osób dzielnie walczących z nowotworami. Po raz kolejny Stowarzyszenie „Zielone Światło” pokazało, że rak to nie wyrok. Co więcej, ta choroba może dopiero stać się początkiem nowego, lepszego życia. A zwycięstwa po takim – często nierównym boju – smakują wyjątkowo.

Cierpienie nie jest doświadczeniem przekazywalnym. Ani słowa, ani gesty, a nawet sztuka nie są zdolne oddać stanu, w jakim znajduje się człowiek, gdy pogrążony w bólu zapada się w siebie. Większość z nas dojmującego cierpienia nie musi doświadczać na co dzień. Jego przerażające głębie otwierają się dopiero wtedy, gdy dotknie nas poważniejsza choroba, poczucie niemocy lub niesprawiedliwości losu. Wówczas, oprócz opieki lekarskiej, potrzebujemy emocjonalnej pomocy, psychicznego wsparcia, gestów miłości i zrozumienia. Przetrwanie trudnych chwil, a niekiedy lat, jest łatwiejsze, gdy towarzyszą im szczere przejawy sympatii i bezinteresownej solidarności. Takimi gestami empatii mogą być również działania artystyczne – pisze dr hab. prof. UP Marek Pieniążek, jeden z redaktorów albumu prezentującego prace, które znalazły się na wystawie zatytułowanej „Uwierz”.

Pięcioro artystów: Stanisław Jakubas, Michał Kwarciak, Jacek Majcherkiewicz, Wioletta Sarota-Stach oraz Stanisław Stach przez długie tygodnie dokładało starań, aby móc w jak najlepszy sposób odpowiedzieć na prośbę Grzegorza Ludwiczaka, nakłaniającego ich do przekazania swoich prac na niezwykłą wystawę, poświęconą tematyce walki z rakiem w kontekście zwycięstwa nad chorobą. Początkowo pomysł przypadł do gustu lokalnym artystom, ale szybko okazało się, że temat choroby nowotworowej, z jakim przyszło się zmierzyć ludziom sztuki, jest szalenie ciężki do udźwignięcia. Banalność trzeba było odstawić w kąt, natomiast na papier i płótno należało przenieść pokłady swoich wyobrażeń i ludzkiej czułości na trudny los bliskich. Bo o ile rak nie dotyczy bezpośrednio żadnego z autorów, to jednak każdy z nich w swojej rodzinie spotkał się z emocjami towarzyszącymi chorobie, która rozwoju medycyny nadal zbiera ogromne żniwo.

Nigdy się nie poddawaj. Nigdy, nigdy i jeszcze raz nigdy! – wołał kiedyś Winston Churchill. Ten swoisty krzyk sumienia miał być pomocą dla utrudzonych i niepewnych swego jutra. W bardzo podobnym tonie wypowiada się wielu, którzy na co dzień mają kontakt z chorującymi na nowotwory. Chociażby członkowie „Zielonego Światła” – osoby, które na własnej skórze przekonały się, co z ludzkim organizmem może uczynić nowotwór, jak bardzo może go wyniszczyć i jednocześnie doprowadzić człowieka do psychicznej zapaści. Mówi się jednak, że chore ciało może uleczyć zdrowa dusza. A zdrowa dusza to przeświadczenie, że nawet najpoważniejszy problem, to nie problem, a nieuleczalna choroba może ustąpić – tak po prostu. Oczywiście nie zawsze pozytywne myślenie wygra z diagnozą lekarską, jednak chęć bycia zdrowym i potrzebnym potrafi czynić cuda.

Wystawa „Uwierz” to owoc pracy i poświęcenia wielu osób. Z połową października, dwadzieścia tytułów zawisło w holu MOK-u w Olkuszu. Z dniem 20 listopada wystawa trafiła do miejsca, gdzie być może stanie się drogowskazem. – Wojewódzki Szpital Chorób Płuc i Rehabilitacji w Jaroszowcu to z pewnością dobry wybór. Cieszymy się, że dyrekcja placówki zrozumiała przesłanie niesione przez artystów, a teraz tego samego będą mogli doświadczyć chorzy, do których te prace są kierowane. Wśród pacjentów są także osoby cierpiące na nowotwory, a tak naprawdę ta wystawa niesie przesłanie wszystkim. Rodzaj schorzenia jest tutaj drugorzędny – przekonuje Grzegorz Ludwiczak z „Zielonego Światła”. Podczas uroczystego przekazania wystawy obecni byli przedstawiciele władz, uczestniczący w trwającej równolegle konferencji naukowej dotyczącej walki z gruźlicą. Popłynęły z ich strony podziękowania i wyrazy szacunku pod adresem działalności i ludzi tworzących „Zielone Światło”. Następnym przystankiem wystawy niosącej nadzieję na lepsze jutro będzie Bukowno.

aaa zielone swiatlo uwierz1

7
Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
6 Wątków
1 Odpowiedzi
0 Subskrybentów
 
Najbardziej aktywny
Najczęściej komentowany
0 Autorzy komentarzy
WankerBoniFETDO REDAKCJI !!!stinek Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Młody
Młody

Realia – podobno w Olkuszu do poradni endokrynologicznej zapisują na połowę przyszłego roku nawet jeżeli ktoś prywatnie zrobił badania i przynosi drastycznie złe wyniki z badania tarczycy. Jedna specjalistka już nie przyjmuje w tym roku bo już zrealizowała kontrakt a druga przyjmuje tylko we wtorek. Czy Pani poseł zna te realia czy żyje w innym świecie tylko dla wybranych …

stinek
stinek

[quote name=”Młody”]Realia – podobno w Olkuszu do poradni endokrynologicznej zapisują na połowę przyszłego roku [/quote]W lipcu 2013r. była rejestracja na styczeń tego roku.

stinek
stinek

[quote name=”stinek”]W lipcu 2013r. była rejestracja na styczeń tego roku.[/quote] Pomyłka!! Na styczeń 2015r.

DO REDAKCJI !!!
DO REDAKCJI !!!

Szanowna Redakcjo, 15 września na waszej stronie został opublikowany list otwarty, w konsekwencji którego na poniższym forum wywiązała się dyskusja. Obecny stan tej dyskusji, a w szczególności jej kolejność w układzie chronologicznym dalece odbiega od stanu, w którym została zakończona pod koniec października. Można wręcz przypuszczać, że ktoś w późniejszym czasie celowo zmanipulował daty przy postach, a tym samym kolejność publikowanych wypowiedzi, zmieniając w ten sposób ich sens oraz wypaczając całą dyskusję. Proszę to sprawdzić – możliwe, że to haker lub macie w redakcji własnego kreta? – Proszę także o odpowiedz w tej sprawie – Pozdrawiam.

FET
FET

oj Pani poseł fryzura dawno nie widziała szamponu ..a fryzjer by sie uśmiał 😆 😆 😆

Boni
Boni

Ta pani( posłanka ?) ma wyjątkowe podejście do chorych osób i do nieszczęść związanych z ich niepełnosprawnością —- na spotkaniu w olkuskim klubie niewidomych starała się przekonać osoby niewidome że ich ,,przypadłość ?,, jest swoistym darem od Boga za który powinni być mu wdzięczni , ale myślę że są to tylko jej przemyślenia nie dotyczące większości PRAWDZIWYCH lekarzy.

Wanker
Wanker

[quote name=”FET”]oj Pani poseł fryzura dawno nie widziała szamponu ..a fryzjer by sie uśmiał 😆 😆 :lol:[/quote]
więcej o fryzjerze(i jego uśmiechu) może powiedzieć sz.p Kaziu Sciążko zawsze niuczesany