logo zielone swiatlo

Uważam, że w jakiś sposób tego raka lubię – dzięki niemu przeżyłem w pełni swoje człowieczeństwo i doznałem różnych uczuć – od lęku, przerażenia, rozpaczy po przyjaźń, miłość, lojalność, wsparcie.   Zawsze byłem otoczony ludźmi, ale nagle zobaczyłem, że jest ich aż tylu. Ale umówmy się: wcale nie jestem wdzięczny rakowi, że przyczepił się akurat do mnie. Życie jest wystarczająco trudne z jego przemijaniem. To, że w końcu zaakceptowałem chorobę, że przeciwstawiłem się jej, że próbuję przejąć nad nią kontrolę, to forma samoobrony, przystosowania do sytuacji, ale przecież nie mój wolny wybór.  Całą  swoją energię koncentruję na tym, by „nauczyć się” raka.
Co zyskałem podczas choroby?  Przekonanie o mądrej i przyjacielskiej miłości, potwierdzenie wyjątkowości moich przyjaciół. Pewność, że tak wielu ludziom na mnie zależy i że mogę polegać na innych. Naukę, że choroba jest normalną częścią naszego życia, a ból fizyczny jest niczym w porównaniu z lękiem, niepewnością czy rozpaczą. Umiejętność współczucia dla innych znacznie ciężej chorych.

Co straciłem podczas choroby? Pewność, że skoro jestem taki wysportowany, to nie zachoruję w życiu na nic poważnego.
Jakie wnioski wyciągnąłem?
1.Przede wszystkim – to najtrudniejsze – nie uciekaj przed rakiem. Znajdzie Cię na pewno i da o sobie znać w najmniej spodziewanym momencie. Wbrew obawom musisz się z nim skonfrontować. Im więcej się o nim dowiesz, tym łatwiej będzie Ci znieść leczenie.
2.Choroba to nie jest stan, to czynność. Chorowanie to ciężka praca, zadanie, wysiłek, który trzeba podjąć. W tej trudnej sytuacji trzeba walczyć głównie o normalność.
3.Rak nie musi być „końcem świata”. Oczywiście, leczenie onkologiczne wymusza radykalne zmiany w naszym życiu i życiu bliskich nam osób. Ale nie wolno rezygnować z przyjemności, pasji, nawet pracy.

Jakie mam rady?
Chorych proszę:
•    Nie wstydźcie się choroby, szukajcie oparcia w bliskich
•    Zachowajcie wiarę w swoje wewnętrzne, nieznane wam jeszcze zasoby
•    Nie poddawajcie się rozpaczy
•    Angażujcie najbliższych – nie potrzebujemy ich łez, współczucia, ale kopniaka i tego, by zmusili nas do mobilizacji
•    Pracujcie, zajmijcie się czymś, to pomaga
•    Podejmijcie walkę – walka dodaje adrenaliny i siły

Zdrowych proszę:
•    Nie bójcie się nas
•    Jeśli kogoś znacie, lubicie, kochacie, nie urazicie go pytając o jego chorobę i samopoczucie. Znacznie gorszy jest telefon, który milczy lub odwracany ze strachu wzrok.
•    Opowiadajcie, co u was słychać, jaką książkę czytaliście, gdzie byliście na wakacjach. To nieprawda, ze mówienie o zwykłym życiu może nas, chorych, urazić

Moje marzenia? Wyzdrowieć, a jednocześnie zachować stan ducha z czasu choroby, zagrać na pianinie utwór na dwie ręce, nauczyć się wspierać innych, tak jak kiedyś mnie wspierano.

Wszystkie osoby zainteresowane samopomocą w grupie wsparcia zapraszamy do Miejskiego Ośrodka Kultury w Olkuszu w każdą środę w godzinach: 16.00 – 19.00.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o