capri

Kiedy w 1990 roku przy ul. Miłej zaczęto sprzedawać słodkie specjały, w Olkuszu podobnych zakładów jeszcze nie było. Rok później otwarto również salę weselną, która przez lata zgromadziła setki imprez okolicznościowych. W Capri od ćwierćwiecza stawiają na smak i tradycję. Teraz przyszedł czas na coś nowego. Zmieniamy się dla Was! – zapewniają właściciele.

Od początku października sala bankietowa w Capri jest nieczynna. Lokal przechodzi gruntowną modernizację, wszystko po to, aby odświeżyć nieco wnętrze i dogonić konkurencję. Wraz z nowym wystrojem zwiększy się również pojemność lokalu, który po remoncie będzie mógł przyjąć do 130 gości. Z końcem grudnia sala ma zostać oddana do użytku. Pierwsze imprezy odbędą się jeszcze w tym roku.

 

– Doskonale pamiętam początki naszej działalności. Był rok 1991 kiedy odbyło się u nas inauguracyjne przyjęcie weselne. Od tego momentu minęło już prawie 25 lat. Przez ten okres gościliśmy u siebie setki par młodych, rodzin i indywidualnych klientów – przyznaje Wiesław Smuga, założyciel lokalu.

Od początku swojego istnienia sala bankietowa oraz restauracja cieszyła się dużym zainteresowaniem. W sezonie nie było weekendu, aby przy ul. Miłej nie było wesela lub nie świętowano rodzinnego jubileuszu. Capri na miejsce spotkań wybierali również przedstawiciele firm i goście z zewnątrz. Od końca grudnia ma to być Capri, jakiego jeszcze nie było. W nowej odsłonie, w lepszym wydaniu. Zmieni się wygląd sali bankietowej i tanecznej, a także wystrój lokalu, który będzie mógł pomieścić równocześnie do 130 osób. Bez zmian pozostanie jedynie kuchnia – prawdziwie domowa i przede wszystkim smaczna.

Obecnie trwają intensywne prace remontowe. Już teraz zmieniono okna, zburzono niepotrzebne ściany, wymieniono część pokrycia dachowego oraz dobudowano nowe pomieszczenia. Ma być przestronniej i bardziej komfortowo. Również elewacja budynku ma zyskać nowy blask.

capri1

I aż trudno sobie wyobrazić, że lokal, który stał się symbolem osiedla Słowiki, a w 1997 zyskał tytuł „Firmy z Jakością”, był tylko dodatkiem do biznesu, jakim miała być ciastkarnia. – Równocześnie z organizacją imprez okolicznościowych rozpoczęliśmy produkcję ciast, ciasteczek, tortów i innych wypieków bankietowych. Wszystko wedle tradycyjnych receptur, bez dodatku zbytecznej chemii – mówi Wiesław Smuga.

Jak na początek lat 90. XX wieku, ciastkarnia Capri cieszyła się wielkim uznaniem. Jej specjały pojawiały się na wielu stołach, bez względu na porę roku. Im bliżej było jednych, czy drugich świąt, do Olkusza zaczynali zjeżdżać klienci również z ościennych miejscowości. Tak jest do dzisiaj. Ciastkarnia nieprzerwanie od ćwierć wieku oferuje klientom szeroką gamę wypieków cukierniczych. Symbolem zakładu zrzeszonego w Cechu Rzemiosł Różnych stały się ciasta, z których część smakuje jak te pieczone w domu. – Stawiamy na jakość i smak. Jesteśmy wierni przepisom i gustom naszych klientów. Raz po raz uatrakcyjniamy naszą ofertę, chcąc jak najlepiej trafić w upodobania naszych gości – przekonuje W. Smuga.

W parze za smakiem i jakością idzie także doświadczona kadra pracownicza, która sztukę cukiernictwa opanowała niemal do perfekcji. Przez lata zakład wychował i wykształcił wielu fachowców, a z cukierni wyszło kilkadziesiąt ton słodkich przysmaków. Ci którzy tutaj trafili, chętnie wracają po więcej. Capri do sprzedaży, oprócz własnych wypieków, oferuje również wyroby garmażeryjne, wśród nich pierogi i uszka.

W skład zakładu, oprócz ciastkarni i restauracji, wchodzi także sklep z artykułami spożywczymi. Z czasem oblicze zmienią wszystkie elementy zakładu, który w branży cukierniczo-gastronomicznej działa na lokalnym rynku nieprzerwanie od 25 lat. „Siła i smak tradycji” – tego przy ul. Miłej trzymać się będą także przez kolejne lata.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o