Dla każdego olkuszanina zamek w Rabsztynie, a raczej jego resztki, jest miejscem kultowym. To „nasz” zamek, jeden z nielicznych zabytków, jakie możemy pokazać przybyszom. Zbudowany prawdopodobnie u schyłku XIII wieku stał się, ze względu na swoje wyjątkowe położenie, jednym z „Orlich Gniazd.” Długa i bogata, obfitująca w fakty i zmyślenia, była historia zamczyska. Dobiega ona kresu z końcem XVIII wieku,  kiedy czytamy (wzmianka z roku 1789): „Zamek na skale wystawiony opustoszał.Połowa jego tylko murów stoi.Na drugiej połowie dach do reszty spada, przez co już pokoje pognieły”.

A w roku 1791: „Zamek jest opustoszały, tak że połowa jego murów stoi w ruinie”. Od połowy XIX wieku miejscowa ludność rozebrała zamkowe mury, a poszukiwacze skarbów wysadzili wieżę. Zamek zamienia się w górę gruzów, coraz wyższą, aż do pierwszego piętra. Zasypana zostaje studnia. Drzewa samosiejki porosły i rozsadziły resztki murów. W roku 2000 na pomoc Rabsztynowi wyruszyli miłośnicy historycznych pamiątek: zawiązało się „Stowarzyszenie Zamek Rabsztyn”, którego pomysłodawcą i inicjatorem był śp. Marian Maryszewski. Owi pasjonaci wraz z Urzędem Miasta i Miejskim Ośrodkiem Kultury podjęli starania o ratowanie przynajmniej tego, co z zamku pozostało. I tak krok po kroku, w miarę posiadanych środków-a tych nigdy za dużo-zamek podnosi się z ruiny.Choć obecnie ze względu na prace remontowe niedostępny, mimo to narażony jest na działania wandali. W ostatnim roku zabezpieczono jego ścianę południową, w bieżącym zostanie wzmocniona ściana wschodnia na całej szerokości.Jest też szansa na odgruzowanie całego obiektu. Dobudowano także bramę wejściową. Ratowanie tego, co jeszcze pozostało, stawia Urząd Miejski i Stowarzyszenie przed niezmiernie złożonymi problemami technicznymi i konserwatorskimi, nie mówiąc już o problemach finansowych. Zamek, choć zamknięty, żyje…Co roku odbywają się tu turnieje rycerskie organizowane przez Stowarzyszenie i Bractwo Rycerskie „Kruk”- grupę młodych ludzi, którzy odtwarzają historię i z własnych, prywatnych składek dokładają do odbudowy Zamku (w roku 2010 kwotę 40 tys. złotych). Niestety, Dyrektorka Miejskiego Ośrodka Kultury, gospodarz tego obiektu, zapowiedziała, że z powodu ograniczeń finansowych nie posiada 24 tys. złotych na dalszą organizację tej imprezy, nie będzie też koncertów organowych i dożynek, nie mówiąc już o Dniach Olkusza. Budżet MOK to 2 miliony 300 tys. złotych (zatrudnionych jest w MOK 30 ludzi). O ile na temat zawieszenia organizacji Dni Olkusza, imprezy komercyjnej i bez koncepcji, olkuszanie prawdopodobnie nie będą narzekać, o tyle likwidacja turnieju rycerskiego budzi zdziwienie. Organizowany jest przecież głównie siłami społecznymi Bractwa Rycerskiego „Kruk”. To jedna z  rzadkich okazji do promocji miasta, impreza, która  budzi duże zainteresowanie wśród nie tylko naszych obywateli, ma również duży walor edukacyjny. Rodzi się pytanie: to już w Olkuszu nic nie będzie? Czy likwidacja ciekawych imprez to dla MOK jedyna droga do pozyskiwania środków, a kwota 24 tysiące kładzie całą olkuską kulturę?

Na obrzeżach Zamku odbywają się imprezy motocyklowe, rowerowe, biegi terenowe, rajdy turystyczne  itp. Budowa chodnika wzdłuż szosy poprawi niewątpliwie stan bezpieczeństwa  licznych, sobotnio-niedzielnych przybyszów. Stowarzyszenie, choć niestety nieliczne, wykazuje się dużą aktywnością, głównie na polu upowszechniania wiedzy o Zamku, a pośrednio o historii Olkusza. Oto główne dokonania 4-letniej kadencji przedstawione na Konferencji sprawozdawczo-wyborczej w dniu 15. lutego br:

– Propagowanie wiedzy o Zamku: Konkurs literacki „Zamek „Krucza Skała”, organizowany wespół z Biblioteką Powiatową i Oddziałem PTTK /66 uczestników/, konkurs fotograficzny /186 prac/, konkurs „Album multimedialny /43 prace/, kalendarz na rok 2009, wykonanie makiety Zamku /obecnie ulokowanej w hallu Urzędu Miejskiego/.
– Wydawnictwa:  „Zamek „Krucza Skała”, folder „Zamek w obiektywie”, książka o zamku /w toku wydawniczym/.
– Zakupy: namiot do ekspozycji wystaw.
– Konferencja naukowa w 10-lecie Stowarzyszenia.
– Opiniowanie, we współpracy z Urzędem Miejskim, zakresu planowanych i wykonywanych prac remontowo-konserwatorskich.
– Starania o podświetlenie budowli, o zwiększenie bezpieczeństwa na terenie Zamku, o budowę parkingu.
Jak na  nieduży skład osobowy-zakres wykonanych prac jest znaczący. Stowarzyszenie nie posiada żadnych własnych środków, jest organizacją całkowicie społeczną. Ze strony Urzędu Miasta otrzymuje jedynie granty na konkursy i wydawnictwa, a kwota owa ma charakter raczej symboliczny /w ub. roku 1000 złotych/, natomiast ze strony Urzędu Powiatowego, poza jednym grantem w roku 2009, żadnej pomocy Stowarzyszenie nie uzyskało. Faktem jest jednak, że Urząd Miasta nie zapomina o tej naszej cennej pamiątce przeszłości i wiele już dla jej ratowania w ubiegłych latach zrobiono.

Ożywiona dyskusja, a nawet spór, dotyczyły problemu, czy ma sens istnienie Stowarzyszenia, które jest tak mało liczne i jak się wydaje, nie budzi większego społecznego zainteresowania. Niewątpliwie ma, bo jest to forma, prawda że powolna, tworzenia społeczeństwa obywatelskiego zainteresowanego swoim środowiskiem lokalnym. Dlatego dyskutanci podkreślali potrzebę jego dalszej aktywizacji, szukania atrakcyjnych form promocji i upowszechniania wiedzy o Rabsztynie, „Kruczej Skale”, a także pozyskiwanie dodatkowych środków materialnych, przede wszystkim zaś nowych członków. Że temat  „Zamek „Krucza Skała” jest atrakcyjny świadczy liczny udział uczestników w imprezach organizowanych przez Stowarzyszenie i jego sojuszników; Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną oraz Oddział  PTTK.
W wyniku wyborów na Prezesa Stowarzyszenia powołano mgr. Jacka Sypienia, dziennikarza i autora wielu publikacji o Zamku i o Olkuszu.
Do Zarządu weszli: Janina Maryszewska, Marzena Kopczyk, Maciej Bujas, Janusz Mentlewicz i Wincenty Pomierny. Powołano także, zgodnie ze statutem, Komisję Rewizyjną.

 


ODPOWIEDŹ PANI GRAŻYNY PRASZELIK-KOCJAN NA POWYŻSZY TEKST:

 

Szanowni Państwo,

 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
Uprzejmie informuję, że nigdy do nikogo nie powiedziałam , iż Turnieju Rycerskiego, Międzynarodowych Dni Muzyki Organowej i Dożynek nie będzie. Wręcz przeciwnie.                       W porozumieniu z moim przełożonym mogłam wszystkich zapewnić, iż w trakcie półrocza postaramy się tak skorygować budżet, by te strategiczne imprezy , podobnie jak w latach  poprzednich mogły się odbyć.  Sytuacja ta bowiem powtarza się po raz czwarty z rzędu.
 
Pragnę przy tym podkreślić, że wszystkie koszty turnieju są  od lat  pokrywane tylko                        i wyłącznie z budżetu MOK (w tym min.: obsługa techniczno-administracyjna, ubezpieczenia, zabezpieczenie medyczne, transport, honoraria za warsztaty, ochrona i akredytowanie bractw).
 
Przy organizacji Turnieju MOK współpracuje przede wszystkim z Bractwem Rycerskim „Kruk”, które odpowiada za przeprowadzenie konkurencji, kontakty z bractwami                             i zorganizowanie obozowiska. Stowarzyszenie „Zamek Rabsztyn” zapewnia oprowadzania po Zamku i stoisko promujące Zamek i swoje Stowarzyszenie .
 
Na koniec apeluję do Pana Franciszka Lisowskiego o rzetelność dziennikarską.
 
 
 
 
Grażyna Praszelik-Kocjan
Dyrektor MOK

Uprzejmie informuję, że nigdy do nikogo nie powiedziałam , iż Turnieju Rycerskiego, Międzynarodowych Dni Muzyki Organowej i Dożynek nie będzie. Wręcz przeciwnie. W porozumieniu z moim przełożonym mogłam wszystkich zapewnić, iż w trakcie półrocza postaramy się tak skorygować budżet, by te strategiczne imprezy, podobnie jak w latach  poprzednich, mogły się odbyć. Sytuacja ta bowiem powtarza się po raz czwarty z rzędu.

Pragnę przy tym podkreślić, że wszystkie koszty turnieju są  od lat  pokrywane tylko i wyłącznie z budżetu MOK (w tym m.in.: obsługa techniczno-administracyjna, ubezpieczenia, zabezpieczenie medyczne, transport, honoraria za warsztaty, ochrona i akredytowanie bractw).

Przy organizacji Turnieju MOK współpracuje przede wszystkim z Bractwem Rycerskim „Kruk”, które odpowiada za przeprowadzenie konkurencji, kontakty z bractwami i zorganizowanie obozowiska. Stowarzyszenie „Zamek Rabsztyn” zapewnia oprowadzania po Zamku i stoisko promujące Zamek i swoje Stowarzyszenie .

Na koniec apeluję do Pana Franciszka Lisowskiego o rzetelność dziennikarską.

 

Grażyna Praszelik-Kocjan

        Dyrektor MOK

 

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
35 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
obserwująca
obserwująca
10 lat temu

nie ważne, co w rozmowie usłyszy pan Franciszek, ważne że napisze po swojemu i na tym polega jego „obiektywizm”. Efektów często rozmówcom nie chce się „odkręcac”, uznania dla tych, którym chce się walczyc z wiatrakami… a może redakcja powinna zainwestowac w dyktafon dla swojego dziennikarza???zawsze to jakieś dowody rozmów 😛

arleta
arleta
10 lat temu

[quote name=”Oneciarz”]Dziennikarstwo informacyjne, olkuskie?! Ciekawe?! Weźmy taki pierwszy lepszy z brzegu przykład dziennikarstwa informacyjnego ogólnopolskiego, i dwie skrajne oceny tego samego zdarzenia: „Kaczyńskiego zabił Tusk” i „Kaczyński zabił się sam”. Dwie „prawdy” mające mniej więcej po tyle samo zwolenników, wbrew pozorom licznych także na olkuskiej ziemi.
Znając olkuskie realia dla mnie osobiście tak samo prawdopodobne jest to, że Pani Dyrektor powiedziała co powiedziała jak i to, że powiedziała to inaczej, lub tego nie powiedziała w ogóle. Jak przypuszczam Jej wypowiedź nie została nagrana, więc nie ma dowodu ani na jedno, ani na drugie, ani na trzecie, lecz Pan Lisowski skądś wie. Napisał co wie, jedni mu wierzą bardziej, inni mniej. Jedni mniej lub bardziej wierzą Pani Dyrektor. Nic mnie nie dziwi, czytam dalej komentarze… :roll:[/quote]
g… prawda

Oneciarz
Oneciarz
10 lat temu

[quote name=”MarCO”]
I to jest samo sedno!!! … A dziennikarstwo, informacyjne, opiera się na faktach![/quote]

Dziennikarstwo informacyjne, olkuskie?! Ciekawe?! Weźmy taki pierwszy lepszy z brzegu przykład dziennikarstwa informacyjnego ogólnopolskiego, i dwie skrajne oceny tego samego zdarzenia: „Kaczyńskiego zabił Tusk” i „Kaczyński zabił się sam”. Dwie „prawdy” mające mniej więcej po tyle samo zwolenników, wbrew pozorom licznych także na olkuskiej ziemi.
Znając olkuskie realia dla mnie osobiście tak samo prawdopodobne jest to, że Pani Dyrektor powiedziała co powiedziała jak i to, że powiedziała to inaczej, lub tego nie powiedziała w ogóle. Jak przypuszczam Jej wypowiedź nie została nagrana, więc nie ma dowodu ani na jedno, ani na drugie, ani na trzecie, lecz Pan Lisowski skądś wie. Napisał co wie, jedni mu wierzą bardziej, inni mniej. Jedni mniej lub bardziej wierzą Pani Dyrektor. Nic mnie nie dziwi, czytam dalej komentarze… 🙄

MarCO
MarCO
10 lat temu

[quote name=”Wierny czytelnik”]Pani KtośKa, tym razem zgody nie ma, dziennikarz nie powinien starać się zrozumieć i interpretować, jak Pani pisze, tylko w razie niejasności i wątpliwości dopytać, wyjaśnić, a na koniec przedstawić prawdę, argumenty za i przeciw, ale faktyczne, a nie wydumane, to takie proste. Tym różni się, a raczej powinno różnić dziennikarstwo od plotkarstwa na targowisku, które polega na interpretacjach i uzupełnianiu fantazjami braków w wiedzy.[/quote]
I to jest samo sedno!!! Zgadzam się w 100% z wypowiedzią Wiernego czytelnika!!! Trzeba odróżnić dziennikarstwo od pisania powieści fantastycznych. Jeśli ktoś ma wyobraźnię, powinien zacząć pisać powieści. A dziennikarstwo, informacyjne, opiera się na faktach!

Wierny czytelnik
Wierny czytelnik
10 lat temu

Pani KtośKa, tym razem zgody nie ma, dziennikarz nie powinien starać się zrozumieć i interpretować, jak Pani pisze, tylko w razie niejasności i wątpliwości dopytać, wyjaśnić, a na koniec przedstawić prawdę, argumenty za i przeciw, ale faktyczne, a nie wydumane, to takie proste. Tym różni się, a raczej powinno różnić dziennikarstwo od plotkarstwa na targowisku, które polega na interpretacjach i uzupełnianiu fantazjami braków w wiedzy.

KtośKa
KtośKa
10 lat temu

[quote name=”Wierny czytelnik”]…ale tu mówimy o czymś innym, o rzetelności, o trzymaniu się faktów. Czy to będzie tekst pochwalny, czy krytyczny, powinien przedstawiać prawdę, a nie wyobrażenia autora. Jeśli Pan Lisowski będzie się kierował tą zasadą, nie będzie problemu i takich dyskusji.[/quote]

Wierny Czytelniku zgadzam się z Tobą w zupełności. Artykuł powinien być rzetelny i opisywać prawdę. Problem w tym, że prawd jest tyle ile stron sporu. Zgadzam się, że zarzut w formie „Pani dyrektorka powiedziała…” jest konkretny i postawiony ostro, sugeruje też, że autor wie co pisze. Pozostaje do rozstrzygnięcia kwestia kto ma rację, a racja może być po obu stronach, bo nie jest tajemnicą, że z olkuskimi finansami jest kiepsko, ale też, że ludzie odpowiedzialni w Olkuszu za Kulturę tej Kultury chcą. Tę samą wypowiedź każdy mógł zrozumieć inaczej, mogła też paść w różnych kontekstach. Dziennikarz powinien starać się ją zrozumieć ocenić ją w miarę obiektywnie.

chochlik
chochlik
10 lat temu

Zgadzam sie z panem Letko zdziwionym. Od pewnego czasu jestem wiernym czytelnikiem PO w wersji internetowej a z moich obserwacji wynika, ze wersja papierowa nie poniewiera sie po klatkach i ulicach, tylko ludzie biora i czytaja, a potem o tym gadaja na imieninach u cioci Ziutki. Uwazam, ze w tekstach jest bardzo duzo trafnych uwag, z ktorymi zazwyczaj sie zgadzam. Jak sie dzieje dobrze, to tez jest to pisane. Jest harmonia i przez to gazete da sie lubic. Co do kultury jeszcze – zadna z gazet lokalnych nie ma takiego wkladu w jej propagowanie jak Przeglad. Ziemia OLkuska powinna dostac odgorny zakaz ukazywania sie bo w takiej wersji jest nie do przyjecia.

Wierny czytelnik
Wierny czytelnik
10 lat temu

Pani KtośKa, zgoda, że nikt nie jest doskonały, każdy popełnia błędy, dziennikarze maja prawo, a nawet obowiązek je wytykać (byleby nie zapominali też chwalić tego co dobre), ale tu mówimy o czymś innym, o rzetelności, o trzymaniu się faktów. Czy to będzie tekst pochwalny, czy krytyczny, powinien przedstawiać prawdę, a nie wyobrażenia autora. Jeśli Pan Lisowski będzie się kierował tą zasadą, nie będzie problemu i takich dyskusji.

Letko zdziwiony
Letko zdziwiony
10 lat temu

[quote name=”Aleut”]Ogólnie jakość tekstów w PO jest słaba…Pozostałe dziennikarki nie są nimi zainteresowane, bo to jest wieczorem, po pracy, nikt nie przecina wstęg, nie ucieka z nożyczkami, nikt na nikogo nie wydziera mordy, nie ma wypadków, nie ma rannych itp. Więc nie ma tematu.[/quote]

Dziennikarki i dziennikarze mają też swoje życie prywatne, a Przegląd jest darmowy. Zauważa się natomiast inną prawidłowość, taką mianowicie, że sporo nędznych spotkań kulturalnych w Olkuszu organizowanych jest tylko po to aby o nich napisać w Przeglądzie i odhaczyć w służbowym kajecie. Zadaniem Przeglądu jest przede wszystkim poinformować o tym, że spotkanie się odbędzie, a o niezmarnowany czas niech zatroszczą się organizatorzy bez rozgłosu. Często ten czas jest jednak zmarnowany i pomimo wielu lat aktywności kulturalnej sale nadal świecą pustkami. Niczemu nie jest winien Przegląd, najbardziej organizatorzy którym często tylko się wydaje, że oferują Kulturę 😉 .

Klubuś Puchatek
Klubuś Puchatek
10 lat temu

[quote name=”Obiektywny”]To po co tu wchodzisz tak często? Czytaj Ziemię Olkuską. Tam nie ma Rzepki i są teksty tych, którzy mają czas tylko na spotkania z Tkaczyszynem-Dyckim.[/quote]

„Ziemia Olkuska” jest wydawanym za pieniądze wszystkich Olkuszan propagandowym organem starostwa. Rzepki tam nie ma, ale nie ma też słowa o setkach innych ważnych olkuskich spraw. Najwięcej jak do tej pory było pięknych kolorowych fotografii pracowników starostwa… za nasze pieniądze 8)

KtośKa
KtośKa
10 lat temu

Z tego co zauważyłam panu Nogieciowi chodzi o to aby nie uogólniać. Ja też jestem wiekowa i teksty Pana Lisowskiego podobają mi się. Do pracy MOK, BWA i stowarzyszeń można mieć zastrzeżenia i kiedyś je wyliczę. W olkuskich ośrodkach kultury i stowarzyszeniach nie pracują ludzie święci i nietykalni choć taki pogląd niektórzy chcą nam narzucić. Jeżeli Pan Lisowki napisał nieprawdę niech sprostuje, a zainteresowani niech napiszą jak jest naprawdę, innego wyjścia raczej nie ma.

Wierny czytelnik
Wierny czytelnik
10 lat temu

Panie Piotrze, nikt nie przesadza, to są fakty, nie zna ich Pan, gdyż pewnie jeszcze nie padł ofiarą podobnych fantazji Pana Lisowskiego. Nikt nie ujmuje pracowitości i uwadze, jaką pan Lisowski poświęca ciekawym tematom i ludziom, tym bardziej że nie są to sensacje na pierwszą stronę. Chwała mu za to, pytam tylko co stoi na przeszkodzie, by robić to rzetelnie, by w razie niepewności dopytać, dowiedzieć, a nie uzupełniać wyobraźnią i karmić swoimi fantazjami czytelników? Ta dyskusja, to dobry przykład ile niepotrzebnego dziadostwa może taka niefrasobliwość spowodować, ile krwi ludziom napsuć, niepotrzebnych nerwów i złości, a miało być w dobrej wierze i dla słusznej sprawy. Wyszło niestety jak zwykle…

Piotr Nogieć
Piotr Nogieć
10 lat temu

[quote name=”Wierny czytelnik”]Panie F. Lisowski, ile jeszcze uwag do Pana tekstów muszą zgłosić ludzie, o których Pan pisze, z BWA, MOK, stowarzyszeń itd., żeby zechciał Pan wreszcie poważniej traktować ich samych, ich pracę, no i zasady rzetelności dziennikarskiej…
Niechże się Pan nareszcie ulituje nad ludźmi o których pan pisze i nad tymi, którzy to czytają z wiarą, że czytają prawdę.
Wierny czytelnik[/quote]

Kolego (koleżanko), przesadzasz, nic takiego o czym piszesz nie ma miejsca. Teksty pana Lisowskiego przeważnie są dobre, a niektóre nawet bardzo dobre. Traktują o wielu ciekawych sprawach którymi z racji wieku nie zajmują się młodsi, równie dobrzy dziennikarze. Lubię czytać te teksty choć też, ale rzadko się z nimi nie zgadzam. A jeśli nawet wkradła się jakaś niejasność, to tym bardziej cenię Pana Franciszka za coraz większy LUZ i ODWAGĘ. Nie wyobrażam sobie iPO bez tych i takich właśnie tekstów.

Też wierny czytelnik
Też wierny czytelnik
10 lat temu

[quote name=”Aleut”]Ogólnie jakość tekstów w PO jest słaba. Można się przyczepiać przede wszystkim do obiektywizmu (przypomnę to łopatologiczne lansowanie na burmistrza Dariusza Rzepki). Franciszek Lisowski ma tę zaletę, że przynajmniej na takie wydarzenia jak spotkanie z Tkaczyszynem-Dyckim przychodzi. Pozostałe dziennikarki nie są nimi zainteresowane, bo to jest wieczorem, po pracy, nikt nie przecina wstęg, nie ucieka z nożyczkami, nikt na nikogo nie wydziera mordy, nie ma wypadków, nie ma rannych itp. Więc nie ma tematu.[/quote]
Przesadzasz. Bardzo sobie cenię to co robią dziewczyny. I jakoś nie zauważłem, żeby były nierzetelne. Jasne, że nie ze wszystkim zawsze sie musze zgadzac, ale nie przeginaja w interpretacji faktow tak jak inna kolezanka po fachu. Swoja droga, to przeinaczenia wspomnianego autora zle rzutuja na calosc gazety.

Wierny czytelnik
Wierny czytelnik
10 lat temu

Dla mnie testem na dbałość redakcji o dziennikarską rzetelność będzie wydanie papierowe. Jak obstawiacie, wydrukują to science-fiction, czy nie?

Obiektywny
Obiektywny
10 lat temu

To po co tu wchodzisz tak często? Czytaj Ziemię Olkuską. Tam nie ma Rzepki i są teksty tych, którzy mają czas tylko na spotkania z Tkaczyszynem-Dyckim.

Aleut
Aleut
10 lat temu

Ogólnie jakość tekstów w PO jest słaba. Można się przyczepiać przede wszystkim do obiektywizmu (przypomnę to łopatologiczne lansowanie na burmistrza Dariusza Rzepki). Franciszek Lisowski ma tę zaletę, że przynajmniej na takie wydarzenia jak spotkanie z Tkaczyszynem-Dyckim przychodzi. Pozostałe dziennikarki nie są nimi zainteresowane, bo to jest wieczorem, po pracy, nikt nie przecina wstęg, nie ucieka z nożyczkami, nikt na nikogo nie wydziera mordy, nie ma wypadków, nie ma rannych itp. Więc nie ma tematu.

aruś2
aruś2
10 lat temu

Dni Olkusza na zamku w Rabsztynie to byłby świetny pomysł…Mam na myśli prawdziwe Dni Olkusza czyli turniej rycerski, koncerty oraz zabawy, wyświetlanie filmów ,mecze piłki nożnej, szachy, konkursy, a nie picie piwa…ale tu potrzebna jest dobra organizacja i pieniądze…a gdy czytam sprostowanie pani dyrektor MOKU że „postarają sie” żeby strategiczne imprezy mogły sie odbyć to i tak głowy nie dam że te starania odniosą skutek…tu nie chodzi o to żeby sie wogóle odbyły tylko żeby to były niezapomniane chwile dla mieszkańców a nie dziadostwo na „odczep sie”…bo jeśli nawet Dni Olkusza sie odbedą to głowy nie dam że bedą pomysłowo zorganizowane (wystepy, konkursy, zabawy a nie tylko picie piwa)…sądząc po tym jak Urząd miasta sie „stara” żeby dziurawe drogi naprawić i kiepsko im te starania wychodzą, to mam wątpliwości i trace wiare w skuteczność działań olkuskich instytucji

prezes
prezes
10 lat temu

Też zostałem kiedyś „wplątany” w jeden z artykułów i jak to bywa u Pana Franciszka L. pojawiło się wiele nieścisłości i nieprawdy. Nie miałem siły i ochoty już tego komentować i prostować… (prędzej można by było na nowo go napisać).
Jak to jest, że redakcja pozwala sobie na teksty takiego „dziennikarza”? Zaglądam na stronę www przeglądu codziennie i czasami mam wrażenie, że Przegląd Olkuski ma swoich czytelników za idiotów a zwłaszcza gdy publikuje teksty wyżej wymienionego.
Pozdrawiam, Stały czytelnik

Wierny czytelnik
Wierny czytelnik
10 lat temu

Panie F. Lisowski, ile jeszcze uwag do Pana tekstów muszą zgłosić ludzie, o których Pan pisze, z BWA, MOK, stowarzyszeń itd., żeby zechciał Pan wreszcie poważniej traktować ich samych, ich pracę, no i zasady rzetelności dziennikarskiej. czy Pan nie widzi, że co się ukaże Pana artykuł, to w chwilę potem ludzie, o których Pan pisze wpisują pod nim sprostowania. Sam byłem ofiarą Pana fantazji, a wystarczy dopytać zamiast braki w wiedzy nadrabiać własną wyobraźnią.
Niechże się Pan nareszcie ulituje nad ludźmi o których pan pisze i nad tymi, którzy to czytają z wiarą, że czytają prawdę.
Wierny czytelnik

kossak
kossak
10 lat temu

prawda jest taka że Olkusz to dziura…władza nie potrafi promować miasta…ba! Jak turyści mają do nas przyjechać? po dziurawej drodze? pieniedzy na nic nie ma…

Ku Klux Kran
Ku Klux Kran
10 lat temu

[quote name=”Cichy Wielbiciel”]Pani Dyrektor!
Pani się tu u nas po prostu marnuje – użera się Pani z nieudacznikami, nieukami, nikt Pani nie rozumie (na szczęście ma Pani dar przekonywania kolejnych przełożonych i jakoś Pani tę olkuska kulturę chroni, ratuje i rozwija). Będąc na Pani miejscu podałbym się po prostu do dymisji albo wyjechał na długi urlop – nie minęłoby pól roku a te wszystkie Lisowskie błagałyby Panią na kolanach, żeby Pani wróciła i mimo wszystkich przeciwności jednak zorganizowałaby im Pani ten turniej rycerski.
Serdecznie pozdrawiam! :roll:[/quote]

Ktoś tu wspomniał o jakiś antymokowskich pseudopisarczykach, czyżby jeden z nich?

antydewot
antydewot
10 lat temu

[quote name=”aruś”]nigdy nie mieliście nawet 40 tys.zł? ale ten UMIG jest chytry 😆
nawet na promocji miasta oszczedza? żal.pl[/quote]

Ciekawe ile kosztuje półdobowe oświetlenie olkuskiego kościoła, przybytku nędzy i rozpaczy? 😆 😆 😆

Ktośka
Ktośka
10 lat temu

Ja tam wiem, że w Olkuszu od dosyć dawna istnieje antyMOKowska sitwa z różnymi tam pseudointelektualistami i histerycznymi historykami na czele. Zgadzam się, że można kogoś nie lubić, ale aktywność pisarczyków od siedmiu boleści już dawno przekroczyła wszelkie granice, i wcale nie mam tutaj na myśli Franciszka Lisowskiego. Pisarczykom radzę aby chwycili w ręce pług a nie pióro 🙂 .

Cichy Wielbiciel
Cichy Wielbiciel
10 lat temu

Pani Dyrektor!
Pani się tu u nas po prostu marnuje – użera się Pani z nieudacznikami, nieukami, nikt Pani nie rozumie (na szczęście ma Pani dar przekonywania kolejnych przełożonych i jakoś Pani tę olkuska kulturę chroni, ratuje i rozwija). Będąc na Pani miejscu podałbym się po prostu do dymisji albo wyjechał na długi urlop – nie minęłoby pól roku a te wszystkie Lisowskie błagałyby Panią na kolanach, żeby Pani wróciła i mimo wszystkich przeciwności jednak zorganizowałaby im Pani ten turniej rycerski.
Serdecznie pozdrawiam! 🙄

aruś
aruś
10 lat temu

🙂

Sedlak
Sedlak
10 lat temu

[quote name=”PanPaweł”]Pan autor chyba znowu nieźle nawymyślał:

„Bractwo Rycerskie „Kruk”- grupę młodych ludzi, którzy odtwarzają historię i z własnych, prywatnych składek dokładają do odbudowy Zamku (w roku 2010 kwotę 40 tys. złotych).”

Skąd i jak ci młodzi studenci tworzący bractwo zebrali w ciągu roku 40 tys. zł?[/quote]

Szanowna Pani Dyrektor.Dziękuję za pouczenie zapewniając jednocześnie,że wypowiedzi Pani nie wymyśliłem,została ona zacytowana Zamiast ataku ad personam lepiej by podyskutować o środkach na olkuską kulturę.Że te imprezy się odbędą-to bardzo dobrze. Z poważaniem Fr.Lisowski

aruś
aruś
10 lat temu

nigdy nie mieliście nawet 40 tys.zł? ale ten UMIG jest chytry 😆
nawet na promocji miasta oszczedza? żal.pl

Jan Halicki
Jan Halicki
10 lat temu

Nie mam pojęcia, skąd autor artykułu wziął informację, że Bractwo przeznaczyło na odbudowę zamku 40 tysięcy złotych, ale nie jest to prawdą. Jako Bractwo pomagamy w konserwacji zamku, w okresie letnim sprzątamy na jego terenie i organizujemy turniej, na bieżąco staramy się podnosić poziom rekonstrukcji jaki co roku prezentujemy na pokazach, jednak nigdy nie posiadaliśmy takich pieniędzy ! Większość nakładów finansowych zarówno na renowację zamku jak i na turniej zapewnia właśnie MOK i UMiG Olkusz. Należy też zaznaczyć, iż turniej jest współorganizowany przez Miejski Ośrodek Kultury, Stowarzyszenie „Bractwo Rycerskie Kruk – Starostwa Rabsztyńskiego” oraz Stowarzyszenie Zamek Rabsztyn. Poza tym w żadnej z rozmów z Panią Dyrektor MOK-u nie było mowy o tym, że turniej się nie odbędzie. Dlatego możemy zapewnić, że niezależnie od dofinansowania turniej odbędzie się, najwyżej w nieco innej formie.

Wiceprezes Stowarzyszenia BRKSR Jan Halicki

gall
gall
10 lat temu

To kolejny dowód na to że władza Olkusza jest NIEUDOLNA …
na dziurawe drogi pieniedzy nie ma, na Dni Olkusza także nie ma…Olkusz to dziura ! i to dosłownie !!! 😆

PanPaweł
PanPaweł
10 lat temu

Może po prostu cenię rzetelne dziennikarstwo, którego niestety w powyższym artykule zabrakło.

Aleut
Aleut
10 lat temu

a PanPaweł nie jest czasem rzecznikiem prasowym MOK, bo ton by na to wskazywał 😉

PanPaweł
PanPaweł
10 lat temu

„O ile na temat zawieszenia organizacji Dni Olkusza, imprezy komercyjnej i bez koncepcji, olkuszanie prawdopodobnie nie będą narzekać, o tyle likwidacja turnieju rycerskiego budzi zdziwienie. Organizowany jest przecież głównie siłami społecznymi Bractwa Rycerskiego „Kruk”. „
Skąd takie informacje? Temat braku Dni Olkusza w tym roku był głośnie komentowany. Jeżeli turniej rycerski organizowany jest głównie siłami społecznymi bractwa (dobre hasło, niczym z przed 1989 roku) – to nie rozumiem dlaczego takim problemem jest rzekome wycofanie się MOK-u z imprezy.
Pan Lisowski jak zwykle napisał to co mu się wydaje, trochę niezgodnie z prawdą, tak trochę z sufitu. Ale smród zostaje.
Aż dziw, że PO publikuje takie artykuły.

PanPaweł
PanPaweł
10 lat temu

„Niestety, Dyrektorka Miejskiego Ośrodka Kultury, gospodarz tego obiektu, zapowiedziała,, że z powodu ograniczeń finansowych nie posiada 24 tys. złotych na dalszą organizację tej imprezy, nie będzie też koncertów organowych i dożynek, nie mówiąc już o Dniach Olkusza. „

A może pan Lisowski napisze, gdzie i kiedy padły takie słowa? MOK jest jednostką organizacyjna MiG Olkusz, ma tyle pieniędzy – ile dostanie od Burmistrza.

PanPaweł
PanPaweł
10 lat temu

Pan autor chyba znowu nieźle nawymyślał:

„Bractwo Rycerskie „Kruk”- grupę młodych ludzi, którzy odtwarzają historię i z własnych, prywatnych składek dokładają do odbudowy Zamku (w roku 2010 kwotę 40 tys. złotych).”

Skąd i jak ci młodzi studenci tworzący bractwo zebrali w ciągu roku 40 tys. zł?